czwartek, 20 września 2018

500 lat temu, czyli proces o kacerstwo Marcina Lutra

Nie było przyjęte, aby teologowie angażowali w swe spory prostych wiernych, a tego właśnie poprzez publikację dopuścił się doktor Luter. Posunął się nawet dalej. Gdy papieski teolog Silvester Prierias w skierowanym do niego liście określił tezy mianem heretyckich, oddał list do druku wraz z polemiką. W tym czasie ekspertyza Prieriasa stała się w Stolicy Piotrowej podstawą do wszczęcia procesu o kacerstwo (herezję). Posłujący na sejm Rzeszy w Augsburgu kardynał otrzymał polecenie przesłuchania zakonnika i gdyby nie wycofał swych twierdzeń, sprowadzenia go do Rzymu. Już samo miejsce przesłuchania, dom kredytujących akcję odpustową Fuggerów, nie wróżyło Lutrowi dobrze. Stawił się jednak, ale zamiast okazać skruchę, próbował bronić swych poglądów. Tylko napięta sytuacja polityczna w Niemczech uchroniła go przed aresztowaniem. Kardynał uznał, że w przeddzień wyboru cesarza wskazane jest czasowe wyciszenie konfliktu. Ku zdumieniu purpurata, relacja ze spotkania natychmiast ukazała się drukiem.

A dalej o tym na: KACERSTWO



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz