wtorek, 5 czerwca 2018

Muzyka dla księdza Lutra



Dla wittenberskiej reformacji Kościoła muzyka pełniła wyjątkową rolę. Wiara czyniła Słowo silnym, przygotowywała i motywowała zbór do odpowiedzi serca na Nie. Na płaszczyźnie antropologicznej można stwierdzić, że Słowo było dla ks. Marcina Lutra „lustrem serca” (A. Beugel, Scriptura ita loquitur, cur non nos?, Sprache des Glaubens bei Luther, Tübingen, 1998, 114, 104-123). W komentarzu do Mt 12, 34 podkreśla przysłowiem w swojej Postylli Bożonarodzeniowej: „Czym jest serce pełne, tego pełnym są usta. (WA 10 I 1, 188, 2f.)” Dla Doktora Lutra pochwała Boga to wprost nieunikniony skutek wiary. Wkłada więc ją niejako w usta i serce każdego chrześcijanina. Pochwała Najwyższego wyraża się modlitwą, śpiewem i muzyką.

Wittenberski Reformator był zachwycony muzyką i określał ją „najpiękniejszą ze sztuk”, „najdoskonalszą nauką”, „pięknym i drogocennym darem Bożym” a nawet „stworzeniem przynoszącym Zbawieniem i radość.” Na wielu kartach Edycji Weimarskiej znajdujemy opiewające ją fragmenty (WA 50, 373, 8f, WA TR 2, 434, 8, WA TR 2, 518, 6 itd.). Nie tylko ze względu na muzyczne uzupełnienie, szczególnie podczas nabożeństw w formie chorału protestanckiego, lecz także przez rozwój śpiewu w szkołach i domach, do odnowy Kościoła proponowanej przez ks. Marcina Lutra przylgnęło określenie „ruchu muzycznego”.  Śpiew miał dla niego niezwykle istotne znaczenie, było bowiem specyficzną formą komunikacji między wiernym a Ewangelią, która w dopasowanych tonach i rytmie czyniła Dobrą Nowinę jeszcze bardziej zrozumianą.

Szacunek Lutra do muzyki miał źródła w przekonaniu, że każdy człowiek otrzymał od Boga dar mowy i śpiewania. W niej to wyśpiewany tekst spotyka się z doskonałą okazją wychwalania Boga i odnawiania człowieka, tak byśmy „przez Jego Święte Słowo i słodkim śpiewem serca stali się lepsi i silniejsi w wierze”. Dzięki harmonii serce ludzkie rozumuje szybciej Słowo Boże zawarte w Ewangelii. Człowiek powinien czuć się pocieszonym , pouczonym i silniejszym duchowo dzięki rozmaitym melodiom kościelnym. Pochwała Boga i umacnianie się w wierze są według Lutra nierozłączne. Śpiew i mowa to niezawodne sposoby szerzenia Dobrej Nowiny. Proklamacyjny charakter muzyki, zwłaszcza muzyki chóralnej, Doktor Luter pogłębia w 1523 roku dzięki napisanym pieśniom, które w zrozumiałej formie wprowadzają słowa w drgania i brzmienie. Wittenberski Reformator zachęca chrześcijan do śpiewu pieśni i psalmów, jak chociażby w przedmowie z 1524 roku do tzw. Księgi ośmiu pieśni (Achtliederbuch). Dla Lutra muzyka stanowi kosztowny dar Stwórcy, dany nam do odnowy duchowej. W świetle ludzkich błędów i niedoskonałości polecał ją jako kojącą, szlachetną i radosną alternatywę.

W jakim stopniu muzykował sam Luter, przybliża nam „kantor reformacji”, Johann Walter z Torgawy: „Wiem i poświadczam, że święty Boży Doktor Lutherus… Miał duże zamiłowanie do muzyki chóralnej, z którym nieraz śpiewałem godzinami i często widziałem, jak ten drogi człowiek rozweselał się w duchu dzięki śpiewowi, tak iż wydawało się, że nie mogło ono go zmęczyć i nasycić a o muzyce mówił tak wspaniale.” (W. Gurlitt, Johannes Walter und die Musik der Reformationszeit, 1933, 98, 1-112)

Wychodząc z założeń Lutra o muzyce jako sposobie na wyrażenie wiary, rozwinęła się w obrębie nowo zreformowanego Kościoła specyficzna forma. Inaczej niż u ewangelików reformowanych, którzy do XVIII wieku orientowali się rygorystycznie na Liturgii Słowa i śpiewy zboru ograniczali do wykonywania psalmów, luterańskie chrześcijaństwo rozwijało wiele muzycznych form służących do akcentowania proklamacyjnego, obwieszczającego charakteru muzyki w nabożeństwie oraz celów pedagogiczno-katechetycznych. Zbór poprzez śpiew był bezpośrednio włączony w dialog z Bogiem. Katechetyczny aspekt powstał dzięki pieśniom opracowanym na bazie psalmów oraz rozpowszechniania śpiewników ewangelickich. Do tego dochodziły chóralne kompozycje motetowe jak też i utwory pasyjne. W XVI i XVII wieku na terenach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego obserwuje się coraz większą rywalizację na tle religijnym między kościołem katolickim a protestantyzmem. W tym czasie muzyka wypełniała szczególne zadanie:  przypominała o reformacyjnej tożsamości odnowionych w Ewangelii kościołów. Tym samym miała niejako stabilizujący wyznanie charakter.  W kościołach luterańskich powstają liczne utwory chóralne, motety z towarzyszeniem organów, dzięki którym zbór doświadcza dźwięczne Słowo Boże i chce pozostać w „prawdziwej wierze”. Tym samym wierni biorą udział w tworzeniu teologiczno-historycznego nurtu luterańskiej ortodoksji, szukającej manifestu przeciwko kościołowi rzymskokatolickiemu i ewangelicko-reformowanemu. Wierni „prawdziwej wierze” tzn. ortodoksji, przestrzegają chrześcijańskiej nauki wypływającej z Pisma Świętego, antycznych Wyznań Wiary, pism Marcina Lutra oraz staroprotestanckiej dogmatyki. Podstawowym warunkiem uznania kogoś za „prawowitego wiernego” była m.in. znajomość Małego Katechizmu Doktora Lutra. Tak tworzył się pokoleniowy łańcuch elementarnej wiedzy o protestanckiej tożsamości,  realizowanej również w niezmienionych formie nabożeństw. 

Na horyzoncie luterańskiej ortodoksji rozwija się w końcu XVI wieku ruch pobożnościowy, osadzony na mistycznych elementach i indywidualizacji w wierze przyjętej sercem w rozumieniu ks. M. Lutra, chętnie korzystający z osiągnięć muzycznych, tzw. wczesny pietyzm. Dzięki postyllom (zbiorom kazań), pismom programowym, modlitewnikom i pomocom medytacyjnym a przez to nowym sposobom wyrażania wiary ruch ten rozwinął się w obrębie ortodoksji. Wierzące Ja było dla pietystów zdolne do dialogu z innymi wyznaniami protestanckimi i bazowało na ortodoksyjnej nauce luterańskiej. „Cztery księgi o prawdziwym chrześcijaństwie” Johanna Arndtsa z lat 1605-1610 stanowiły obok Biblii najchętniej czytaną pozycję literaturową o tematyce religijnej XVII wieku. Philipp Nicolai przeniósł w swym „Lustrze radości wiecznego życia” z 1599 roku ewangelicką teologię na grunt barokowej mistyki. Także Paul Gerhardt dawał nauce luterańskiej nowe impulsy poprzez napisane pieśni.

Muzyka kościelna tego okresu rozwinęła się szczególnie szybko w Turyngii i Saksonii, gdzie kapelmistrzami na dworach panujących byli Melchior Franck (1580-1639) oraz Heinrich Schütz (1585-1672). Dzięki włoskim i międzywyznaniowym wpływom ewangelicka muzyka rozwinęła nowe formy opowiadania o tekstach biblijnych i życiu kościelnym. Wokalistyka silnie opiera się na rytmice. Nowo powstała kantata cieszy się coraz większą popularnością w luterańskim kręgu kulturowym. Z początkiem XVIII wieku wprowadzono oratorium do muzyki kościoła ewangelickiego. Dzięki wpływom niderlandzkim i ulepszeniom w budowie organów muzyka organowa zyskała stałe nowy rozwój w miastach Północnych Niemczech. „Złoty wiek” luterańskiej muzyki kościelnej przypadł na okres baroku m.in. poprzez różnicowanie się stylów jako sposobów do wyrażania wiary chrześcijańskiej w ewangelickim ujęciu (Ch. Spehr, Wortgewalt und Tongestalt, Luther  - Zeitschrift der Luther-Gesellschaft, 2014, 1, 28-32).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz