wtorek, 20 lutego 2018

Reformacja bodźcem do indywidualizacji i emancypacji

Ewangelicka odnowa chrześcijaństwa kładła nacisk na rozwój relacji każdego wiernego z Bogiem bez pośrednictwa instytucji kościelnej czy drugiej osoby. Postulowana wolność jednostki stała się siłą napędową do „usamodzielnienia" na polu religijnym. Reformacja uwzględniała od samego początku specyfikę natury ludzkiej. Każdy z nas postrzega świat przez pryzmat własnych doświadczeń i możliwości ruchowych, intelektualnych, emocjonalnych itp. Żaden inny człowiek nie może narzucić drugiemu swojej wizji Kościoła, Boga itd. bowiem pozostaje takim samym grzesznikiem jak on. Jedynym autorytetem w kwestii wiary jest Słowo zapisane w Biblii. Czytający chrześcijanin „przepuszcza" Je przez filtr swoich zmysłów i buduje własne wnioski na Jego temat. Niedzielne kazanie pełni funkcję drogowskazu, bodźca do dalszych rozważań, w żadnym wypadku nie stanowi nieomylnej wykładni. W kościele każdy wierny otrzymywał swoje wyznaczone w danym rzędzie ławek miejsce - nie musiał już stać w grupie (do czasu reformacji podczas mszy świętej nie siadano). Tak rozumiana pobożność była przyczynkiem do budowania zupełnie innych niż dotąd relacji z otoczeniem i samym sobą. Odrzucenie masowego myślenia w uniwersalistycznym kościele, gdzie narzucano jedną kulturę słowa i zachowań dyktowaną przez papieża i cesarza utorowało drogę do indywidualizacji jednostki. Każdy z osobna musiał odpowiedzieć sobie na pytania typu: jak wygląda moja relacja z Bogiem, jak wcielam idee mojej wiary na co dzień, jestem chrześcijaninem, czyli kim? Ta duchowo-intelektualna indywidualizacja, chciałoby się rzec: zatomizowanie, doprowadziła do zmiany mentalności protestantów. Zbiorowa odpowiedzialność jest pozbawiona sensu, gdyż każdy z nas odpowiada za swoje czyny. Do dziś istnieje szereg nieporozumień w tym zakresie. Katolicki krąg kulturowy zarzucał niejednokrotnie protestantom, że dzielą włos na czworo. Obecny kryzys wywołany masowym napływem uchodźców ponownie odsłonił masowe myślenie niektórych wiernych, jeśli chodzi o zagrożenie terrorystyczne. Pokazał także, iż katolicyzm zachodni skłania się ku rozpatrywaniu tych czy innych kwestii w oparciu o konkretne osoby.

„Duchowe wyzwolenie" z masy wiernych pokazywało, jak ważny dla Boga (także dla parafii) jest każdy człowiek ze swoimi zaletami i wadami, bagażem doświadczeń życiowych, ograniczeniami (intelektualnymi, ruchowymi itd.). Zgodnie z zasadą powszechnego kapłaństwa wiernych to jednostka odpowiadała za wcielanie idei chrześcijańskich w życie lokalnej i krajowej społeczności. Indywiduum stawało się potencjalnym przykładem do naśladowania, jego samoświadomość i dążenie do autonomii, suwerenności na wszystkich płaszczyznach życia przy jednoczesnym poszanowaniu niezależności drugiego człowieka wzrastały. Rozwój ten umożliwił rozkwit języków i kultur narodowych. Dalszymi reperkusjami ewangelickiego zindywidualizowania były przywrócenie wolontariatu i filantropii, posługa w opiece nad chorymi, osobami starszymi, rozkwit takich nauk humanistycznych jak filozofia, antropologia, psychologia itd.

Z jednostkowego postrzegania człowieka narodziła się emancypacja. Szczególne znaczenie zyskała wraz z epoką Oświecenia. Przekonanie o równości wszystkich ludzi prowadziło do walki z przywilejami feudalnymi, podziałem stanowym i zniesieniem poddaństwa. Dla liberałów emancypacja oznacza zniesienie poddaństwa i zaprowadzenie równości wobec prawa. W wyniku tego procesu wykluczone i dyskryminowane zbiorowości społeczne uzyskiwały status pełnoprawnych obywateli. Liberałowie XIX i początków XX wieku walczyli o nadanie praw niewolnikom, kobietom czy Żydom. W drugiej połowie XX wieku, w większości krajów liberalno-demokratycznych zaprowadzono powszechną równość wobec prawa, przez co liberalny program emancypacji został zrealizowany. Emancypacja w liberalnym wydaniu była jednak dla wielu niesatysfakcjonująca. Formalne gwarancje praw nie powodowały zniknięcia nierówności społecznych. Nie powodowały też większego uczestnictwa w życiu społecznym, politycznym i ekonomicznym. Mimo równości praw, struktury polityczne, hierarchia społeczna, czy system gospodarczy były źródłem utrzymującego się wykluczenia. Dlatego też lewicowi działacze i myśliciele walczyli o emancypację rozumianą jako faktyczne zniesienie nierówności i wykluczenia. W ten sposób emancypacja stała się jednym z zasadniczych elementów programu lewicowego. Liberalne ujęcie emancypacji opiera się na przekonaniu, że jednostki mają przyrodzoną autonomię, której nie można naruszać. Z kolei ujęcie radykalne, wskazuje, że jednostkowa autonomia musi być stworzona i wymaga zewnętrznej ingerencji. Stąd program emancypacji musi się wiązać z przemianami świadomości.

Przez długie stulecia Żydzi na kontynencie europejskim byli poddani rozlicznym dyskryminacyjnym prawom. Od schyłku XVIII w. do początku XX w. w różnych krajach europejskich następował proces wyswobadzania się Żydów w Europie spod dyskryminujących regulacji prawnych, prowadzący do formalnego nadania im obywatelstwa i zrównania ich praw z innymi. Dążenie do emancypacji Żydów zainicjowały przemiany epoki oświecenia oraz wtórującego mu oświecenia żydowskiego, zwanego Haskalą. Z kolei emancypacja grup religijnych dotyczyła wyznań, które nie miały przyznanej pełni praw. Np. po ogłoszeniu Aktu Supremacji (1534), angielscy katolicy poddani byli dyskryminującym prawom. Nie licząc krótkich okresów tolerancji (m.in. za panowania Elżbiety I Tudor), zakaz ten został zniesiony na dobre w 1829 roku przez Akt emancypacji katolików. Drogą osmozy intelektualnej państwa katolickie wprowadzały podobne regulacje prawne (1598 - edykt nantejski we Francji, 1782 - patent tolerancyjny dla luteranizmu, kalwinizmu i prawosławia w Austrii). Emancypacja niewolników związana była z działalnością ruchu abolicjonistycznego. Polegała ona na zniesieniu niewolnictwa i przyznaniu osobistej wolności niewolnikom. Najczęściej nie oznaczała jednak równości praw. Np. w Stanach Zjednoczonych niewolnictwo na terenie całego kraju zniesiono w 1865 r., natomiast dyskryminujące regulacje prawne utrzymały się tam aż do Aktu o prawach obywatelskich (1964).

Niezwykle istotne zagadnienie stanowi emancypacja kobiet. Pierwsze zorganizowane związki kobiet powstały pod koniec XVIII wieku w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Związane było to z ustanowieniem w tych krajach nowoczesnych Konstytucji, które dawały np. wolność zgromadzeń i wolność słowa. W połowie XIX wieku aktywność ruchu kobiecego nasiliła się. Pierwsze sukcesy to umożliwienie kobietom aktywności zawodowej. Najpierw pracowały one jako pielęgniarki lub opiekunki osób starszych, sierot w formie wolontariatu a następnie jako w pełni kwalifikowany i wykształcony personel. W XIX wieku dopuszczono kobiety do studiowania na uniwersytetach i do oficjalnej pracy naukowej. Catherine Brewer (na foto) jako pierwsza kobieta w 1840 roku otrzymała dyplom ukończenia studiów wyższych i tytuł bachelor's degree (inaczej licencjat). W 1863 roku kobiety mogły studiować na uniwersytetach we Francji, w 1897 - w Galicji. Pierwszą wykładowczynią na paryskiej Sorbonie została w 1906 roku polska uczona Maria Skłodowska-Curie. W pełni suwerenne prawo wyboru zawodu okazało się procesem długotrwałym. Trudno uwierzyć, ale w Niemczech Zachodnich żona musiała posiadać pisemną zgodę męża, jeśli chciała pracować zawodowo, do 1968 roku! Prawo wyborcze dla kobiet udało się wywalczyć w XX wieku. W USA prawo kobiet do głosu wprowadziła 19 poprawka do konstytucji w 1920 roku. W Polsce kobiety uzyskały prawa wyborcze w chwili odzyskania niepodległości w 1918 roku. Dyskusje, na czym polegać ma emancypacja kobiet, są bardzo gorące w ramach ruchu feministycznego. Każda kolejna fala feminizmu przynosiła też odmienne rozumienie emancypacji. Pierwsza fala feminizmu i dominujący w niej liberalny feminizm polegała na przyznaniu kobietom równych praw. Z kolei radykalne feministki drugiej fali uznają to za niewystarczające, wskazując na konieczność całościowej przebudowy społeczeństwa.

Reasumując, postulowana przez ruch reformacyjny wyemancypowana wizja świata doprowadziła do szeregu zmian aktualnych do dzisiaj w nowoczesnych społeczeństwach demokratycznych, którym prawo człowieka do nienaruszalności, godności i poszanowania jako w pełni prawnego członka w grupie obywateli nie jest obce.... Ustawa Zasadnicza Republiki Federalnej Niemiec traktuje w pierwszych dwudziestu artykułach m.in. o nienaruszalności godności człowieka, wolności myśli i sumienia, prawie do organizowania się w stowarzyszenia, zgromadzania się, czy też o prawie swobodnego wyboru zawodu, miejsca pracy i wykształcenia.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz