środa, 9 sierpnia 2017

Reformacja motorem zmian w ochronie zdrowia i opiece osób starszych

Theodor Fliedner
Ewangelicka odnowa chrześcijaństwa postrzegała człowieka jako indywiduum z bieżącymi możliwościami i problemami. Wcześniej pomoc ubogim ograniczała się do pozwolenia na żebranie przed i po niedzielnej mszy świętej oraz utworzenia nielicznych ośrodków pomocy (kilka na terenie kraju). Posługa diakonijna ma swoje źródła u zarania ruchu reformacyjnego. W XVI wieku opiekę nad potrzebującymi przejmowały pojedyncze parafie. Systemowa pomoc ma korzenie w pietyzmie. W 1698 roku August Hermann Francke otworzył specjalną fundację w Halle na rzecz kształcenia i wychowania ubogich dzieci i sierot. W takiej formie instytucja ta przetrwała do końca II wojny światowej. Dzisiaj budynki fundacji Francka (Franckesche Stiftung) mieszczą ponad 50 różnych urzędów, w tym wydział Uniwersytetu im. Marcina Lutra, Niemiecki Instytut Młodzieży, czy Niemiecką Federalną Fundację Kultury. Innym przykładem pomocy żyjącym w niedostatku sierotom jest stworzony 12 września 1833 roku przez Johanna Hinricha Wicherna tzw. Szorstki Dom (Das Rauhe Haus) w Hamburgu. Wielokierunkową pomoc diakonijną stworzył w 1836 Theodor Fliedner w Kaiserswerth. Miała ona za cel wsparcie duchowe więźniów, wychowanie i kształcenie dzieci, opieka nad ubogimi i starszymi osobami, która odbywała się początkowo w dwunastu założonych domach diakonis. Rozwój tej działalności przebiegał w zawrotnym tempie - do 1861 roku istniało 26 domów matek-diakonis. Jeden z nich odwiedziła  Florence Nightingale. Diakonisy nie są ewangelickimi zakonnicami". Doktor Luter stanowczo odrzucił celibat i model życia zakonnego za wzór do naśladowania. One budują na bazie swej ewangelickiej wiary wspólnotę duchową oraz jedność posługi, co wydaje się być podobne z katolicką formacją zakonną, jednak oficjalnie nie ma żadnych reguł stowarzyszeniowych a co za tym idzie - celibatu. Idee diakonisowej pomocy szerzyły się do końca XIX stulecia w całych Niemczech i umożliwiały kobietom uzyskanie kwalifikowanego zawodu pielęgniarki, opiekunki dziecięcej lub nauczycielki. W latach 30-tych XX wieku działało w samym tylko Kaiserswerth dwa tysiące diakonis! Dziś ta forma życia dla innych nie cieszy się tak wielką popularnością. Naśladując braterską pomoc w rozumieniu ewangelickim, kościół katolicki powołał 8 listopada 1897 roku w Kolonii Caritas, który rozszerzył wkrótce obszar swojego działania (od 1901 w Szwajcarii, 1903 - w Austrii i od 1910 w Stanach Zjednoczonych).

Florence Nightingale
Za twórczynię nowoczesnego pielęgniarstwa uważa się Florence Nightingale. Już w wieku 24 lat podjęła decyzję o wyborze tego zawodu, co nie spotkało się z aprobatą jej bliskich. Florence pochodziła bowiem z arystokratycznej rodziny a wówczas pielęgniarki rekrutowały się spośród prostytutek i osób z niskich warstw społecznych. W opinii rodziny żadna szanująca się dama nie mogła wykonywać tak haniebnego zajęcia. Florence jednak postawiła na swoim  i od 1845 roku odwiedzała szpitale oraz inne placówki medyczne, by zebrać dane o stanie opieki nad potrzebującymi. W 1851 zaczęła uczyć się zawodu pielęgniarki w Ewangelickim Zakładzie Diakonijnym w Kaiserswerth. W 1853 przyjęła stanowisko przełożonej w Zakładzie Opieki dla Chorych Dam w Londynie i wykorzystała okazję, aby uczynić z owej instytucji wzorowy szpital swoich czasów. Podjęła się również szkolenia pielęgniarek, którym zapewniała odpowiednie wykształcenie zawodowe i dbała o ich poziom moralny, co miało przyciągać do zawodu kobiety o nieposzlakowanej reputacji. W czasie wojny krymskiej na prośbę Sidneya Herberta zorganizowała od podstaw opiekę nad rannymi żołnierzami, zwalczając uprzedzenia i sprzeciwy lekarzy, urzędników i oficerów. Wielu żołnierzy brytyjskich rannych w czasie wojny zawdzięczało jej życie. Jako przełożona zespołu 38 angielskich pielęgniarek w szpitalu w Scutari (obecnie azjatycka dzielnica Istambułu) zdołała dzięki swej energii i zaangażowaniu poprawić fatalny stan sanitarny brytyjskich szpitali polowych. Odkryła, że ranni żołnierze umierają nie tylko z powodu obrażeń, lecz także na skutek szoku pourazowego, że potrzebują nie tylko leczenia, ale i opieki. Nightingale wypracowała podstawy, na których opiera się współczesny wizerunek pielęgniarki. Jej zasługą jest zdefiniowanie metod i sposobów pielęgnacji chorych i poszkodowanych. W 1860 założyła w Londynie przy Szpitalu św. Tomasza pierwszą szkołę pielęgniarstwa – The Nightingale Training School (obecnie: The Florence Nightingale School of Nursing and Midwifery). W tym samym czasie posługę przy chorych pełniły z równie wielką pasją katolickie siostry klementynki.

Agnes Karll
Niezwykle istotną rolę w profesjonalizacji opieki nad chorymi odegrała siostra Czerwonego Krzyża, Agnes Karll. 11 stycznia 1903 roku założyła Zawodową Organizację Pielęgniarek w Niemczech. Instytucja ta doprowadziła do powstania w Prusach prawa pielęgniarskiego (1.7.1907), na mocy którego zawód ten został uznany przez państwo po zdanym egzaminie kończącym jednoroczne przygotowanie teoretyczno-praktyczne. Podobne regulacje prawne wprowadziły inne kraje: Wirtembergia, Hesja i Lippe (1908), Hamburg (1921), Turyngia (1922) i Bawaria (1924). 31 marca 1917 roku wprowadzono w Prusach państwowe egzaminy dla położnych. Mogły go niego przystąpić kandydatki, które ukończyły 21. rok życia.

Na skutek ciągłych zmian wizerunku człowieka w poszczególnych fazach jego życia z pielęgniarstwa wyrosła opieka nad osobami starszymi, obejmująca całokształt zagadnień związanych z medycyną, psychologią i higieną zaawansowanego wieku. Zwłaszcza po II wojnie światowej powstały liczne modele teoretyczne opisujące złożoność specyfiki tego typu opieki. Metaparadygmatami pielęgnowania stały się według Fawcetta: człowiek, otoczenie, zdrowie/dobre samopoczucie oraz opieka. Każda z teorii opisywała na swój sposób idee i cele, jakimi fachowy personel miał kierować się z godnością i szacunkiem do starszego chorego. Na tym polu aktywne byli naukowczynie zarówno katoliczki (siostra Liliane Juchli) jak i protestantki (Nancy Roper, Dorothea Orem, Monika Krohwinkel). Od roku 1940 działały w Niemczech domy starców tzw. pierwszej generacji. Warunki bytowe, związane z problemami organizacji tego typu ośrodków, byłyby nie do przyjęcia przez dzisiejszego seniora. Pokoje zawierały od 8 do 12 łóżek, urządzano je z powodu braku powierzchni bardzo skromnie, toaleta przypadała na 8 klientów, wanna - na 20. Od 1980 roku w instytucjach zajmujących się opieką osób starszych istniały pokoje jedno-/dwuosobowe a dom starców przypominał bardziej oddział szpitalny z dyżurką pośrodku korytarza aniżeli ośrodek dla starych, „niepotrzebnych" i „wiecznie chorych" osób, jak to miało miejsce zaraz po II wojnie światowej. Od 1 stycznia 2017 w niemieckich domach starców zostały zlikwidowane pokoje dwuosobowe, by zapewnić jeszcze większą ochronę sfery intymnej mieszkańców. W 2006 roku w Republice Federalnej Niemiec istniało 8440 domów seniora z 717000 łóżek prowadzonych przez państwo, instytucje kościelne (tak katolickie jak protestanckie) oraz prywatne. Od początku XXI wieku socjolodzy i architekci współpracują z sobą, by uaktywnić osoby starsze w starzejących się społeczeństwach Europy poprzez nowe rozwiązania mieszkaniowe: rezydencje dla seniorów, wielopokoleniowe domy itd. Opiekun osób starszych stał się w krajach protestanckich (m.in. w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Szwajcarii, państwa skandynawskie) w pełni kwalifikowanym zawodem po ukończeniu trzyletniego wykształcenia i zdaniu egzaminów teoretyczno-praktycznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz