czwartek, 20 lipca 2017

Reformacja motorem zmian stosunków z otoczeniem


           Ruch reformacyjny wpłynął bez wątpienia w istotny sposób na duchowość ludzką, proponując drogę do Stwórcy bez pośrednictwa drugiej osoby, czy instytucji kościelnej. Dzięki temu jego zwolennicy mogli budować zupełnie inne niż dotąd relacje z samym sobą i otaczającym światem. Dążenie do samoświadomości utorowało drogę głębokiej pobożności suwerennego indywiduum jakim jest każdy chrześcijanin. Zmiany te są widoczne najpełniej w reformie nabożeństwa (Sakrament Ołtarza ze spowiedzią nie każdej niedzieli, liturgia w języku narodowym itd.) lub też kształtowaniu na nowo przestrzeni budynku kościelnego, pozbawionej obrazów i figur (te pozostawione traktuje się jako pamiątkę historyczną a nie przedmiot kultu).

            Motorem nowego ustalenia stosunków z rzeczywistością stała się ewangelicka wizja natury człowieka, według której istota ludzka już od zarania jej biblijnych dziejów jest skażona grzechem i choćby dołożyła wszelkich starań nie może zmienić swojego podświadomego dążenia do grzeszności. Według Marcina Lutra nasza natura nie jest w stanie zrozumieć, czym naprawdę jest nieskończone Boże Miłosierdzie i właśnie dlatego skłania się bez przerwy ku grzechowi. Żadnymi dobrymi uczynkami człowiek nie może zbliżyć się do Boga. Nawet usprawiedliwiony dzięki wierze w Ofiarę Wielkopiątkową na krzyżu pozostaje winnym swoich grzechów. Te nie znikają jak za dotknięciem różdżki. Świadomość bycia stale narażonym na popełnianie win powoduje, że w codziennych relacjach międzyludzkich wytworzyło się specyficzne unikanie grzechu" poprzez wzajemną pomoc, czy wyrozumiałość  i cierpliwość do drugiej osoby (jak można upominać drugiego, gdy ja sam jestem winny swoich grzechów?). Warto zauważyć, iż nie różnicuje się grzechu na kategorie jakościowe: pozornie niewinne kłamstwo jest takim samym grzechem, jak morderstwo, bo sprzeniewierza się Miłości Bożej. Chrześcijanie w tym ujęciu pozostają grupą równych sobie współwinnych i współwybaczających. W środowiskach konserwatywnych, w tym  pietystycznych,  był obserwowany zbytni krytycyzm samego siebie - ułomność naszej natury nie powinna przekreślać nadziei na bezgraniczne i bezpodstawne miłosierdzie Boga i usprawiedliwienie win. Katolicka wykładnia mówi, iż człowiek stworzony na podobieństwo Stwórcy jest z gruntu dobry a jego grzeszność wynika z ulegania szatanowi. Absolucja, czyli odpuszczenie grzechów podczas spowiedzi niejako je wymazuje", odsuwa w niepamięć. Wprawdzie nie zachęca się wiernych do czynienia grzechów, ale o ileż lżejsze jest sumienie świadome, że po opuszczeniu konfesjonału stanowi nadal niezapisaną tablicę", taką moralną tabula rasa! Ponadto, kościół katolicki rozróżnia grzechy lekkie i ciężkie.

            Typowym zjawiskiem w kulturze protestanckiej jest spieranie się podczas codziennych rozmów, gdy wynika z nich różnica zdań, przy obopólnym szacunku. Doktor Marcin Luter prowadził polemiki od początku działalności reformacyjnej (dysputa lipska 1519) do końca życia. Zarówno teolodzy niemieccy jak i szwajcarscy cenili sobie dyskusje - gdy oponenci rozmawiają, pokazują tym samym, że dana kwestia ma dla nich duże znaczenie. Ta intelektualna wymiana zdań trwa do wyczerpania wszystkich argumentów, strony mogą, lecz nie muszą używać rozmaitych środków perswazji, by przekonać przeciwnika do swoich racji. Jednocześnie szacunek do intelektualnego pluralizmu pozostaje nienaruszalny.

            Za wzór relacji małżeńskich i pomiędzy rodzicami a dziećmi przyjęto rodzinę Marcina i Katarzyny Lutrów. Wzajemne czytanie Biblii, modlitwy przed i po jedzeniu (tak charakterystyczne w kulturze protestanckiej!), czy śpiewanie pieśni były przez wieki codziennością rodzin ewangelickich. Wprawdzie w domu Lutrów panowała atmosfera patriarchalna, to Katarzyna Luter miała wiele nietypowych zadań, jak na kobietę XVI wieku - odpowiadała m.in. za budżet rodzinny. Właśnie ten nieszablonowy podział obowiązków (Marcin niejednokrotnie ścielił łóżka dziecięce...) zmieszany z dążnością do samorealizacji utorował kobietom możliwość kształcenia, pracowania, czy zyskania praw wyborczych... Na gruncie relacji małżeńskich dom Lutrów to zalążek mniej lub bardziej określonego partnerstwa! W rodzinie niezwykle istotną rolę nadano dzieciom! Niemiecki Reformator widział w nich spełnienie na każdym gruncie. Niejednokrotnie wychwalał te małe istoty, najpiękniej chyba w słowach: Im więcej dzieci, tym więcej szczęścia." (WA TR 3, 3613, 5). To z kręgu kultury protestanckiej wyrosła nowoczesna pedagogika. Filozof i senior generalny braci czeskich, Jan Amos  Komenský (1592-1670), poświęcił całe życie zagadnieniom wychowawczym, opracowywał podręczniki szkolne, stworzył i propagował jednolity system nauczania powszechnego, zalecał objęciem nauczania w języku narodowym wszystkich bez względu na stan i płeć. August Hermann Francke (1663-1727) założył wiele instytucji o charakterze filantropijnym, w tym domy dziecka, gimnazja, zakłady wychowawcze. Kładł on specjalny nacisk na rozwój fizyczny dziecka poprzez pracę ręczną oraz ćwiczenia. Twórcą pierwszej teorii nauczania początkowego był ewangelik reformowany, Johann Heinrich Pestalozzi (1746-1827). U podstaw tych idei rozkwitła tzw. polityka prorodzinna prowadzona przez państwo. Ulgi podatkowe, zasiłki socjalne dla biedniejszych rodzin, zapewnienie bezpłatnej opieki zdrowotnej dla matek i dzieci, ochrona dla pracujących matek, czy wreszcie urlopy macierzyńskie są niejako pośrednią realizacją postulatów reformacyjnych. Namacalnym przykładem ochrony" matki i dziecka są specjalnie przeznaczone dla nich miejsca w środkach komunikacji publicznej lub też siedzenia dla maluchów w samochodach.

            Nie do przecenienia są zmiany polityki socjalnej, w tym opieka zdrowotna chorych i starszych osób. Bycie przy potrzebującym wyrosło z ewangelickiej idei naśladownictwa Chrystusa. Na przestrzeni wieków zwrócenie uwagi na specyficzne potrzeby wieku starczego wykształciło interdyscyplinarne dziedziny wiedzy, jak gerontologia, czy geriatria a opiekun osób starszych stał się kwalifikowanym zawodem większości państw protestanckich (m.in. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Szwajcaria, Norwegia). Na gruncie etyki zawodowej, ewangelicki etos pracy przyczynił się istotnie do rozwoju gospodarczego naszego kontynentu. Praca na Chwałę Bożą przekształciła stosunki między pracodawcą a pracownikiem: od średniowiecznej pańszczyzny do w pełni regulowanego prawem i obowiązkami dwóch stron wobec siebie.

            Z konserwatywnych nurtów protestantyzmu (pietyzm, nurty kalwińskie i anglikańskie) wyrosła specyficzna tzw. kultura ascezy, przejawiająca się we wszystkich aspektach życia: od powściągliwości w słowach oraz gestach po gospodarne i racjonalne wykorzystanie środków finansowych, dóbr ziemi itp. Królowa Elżbieta I Tudor hołdowała zasadzie "video et taceo", tj. patrzę i milczę. Ta niezwykła wstrzemięźliwość prowadziła do indywidualnego wewnętrznego rozwoju duchowego.

           Kultura protestancka zdefiniowała na nowo pojęcie Kościoła jako zbioru chrześcijan a nie budynku świątynnego. Te najczęściej pozostają zamknięte, gdy nie odbywa się nabożeństwo. Nie trzeba ich nawiedzać, protestanckie budynki kościelne są domem bożym dzięki zwiastowanemu z ambony Słowu i zbiorowi wiernych serc, które je słuchają. Również w obchodzeniu świąt dostrzega się różnice w porównaniu z kulturą rzymskokatolicką, niektóre z nich wpisały się w nią na zasadzie przenikania. To ewangelicy zaczęli obchodzić Boże Narodzenie z oświetloną świeczkami choinką i wieńcem adwentowym. W kulturze protestanckiej podkreśla się Ofiarę Krzyżową Chrystusa i w sposób szczególny koncelebruje się w powadze i zadumie Wielki Piątek. Pietyści wystrzegali się w tym dniu wszystkich obowiązków domowych i innych prac, poświęcając czas głębokiej modlitwie.

            Zmiana wizji seksualności człowieka ma korzenie w ruchu reformacyjnym. Doktor Marcin Luter śmiało pisał oficjalnie oraz w listach do przyjaciół o potrzebach człowieka. Sam ożenił się w wieku 42 lat i zdążył powołać na świat sześcioro dzieci! Małżeństwo dla reformatorów niemieckich i szwajcarskich nie stanowi sakramentu, zostało odarte z wyidealizowanej otoczki, jak pisze Luter - jest sprawą cielesną (WA 10 II, 283, 8). Z drugiej strony to właśnie reformatorzy poruszyli kwestię wierności małżeńskiej...Średniowieczna etyka chrześcijańska podnosiła małżeństwo do rangi świętego przymierza między kobietą a mężczyzną, pomijając ich potrzeby seksualne. Te uważano za chuć, coś nieczystego. Związani niemożnością ożenku (celibatem) kapłani nie podejmowali tematu potrzeb wiernych w tych względzie. Brak rozmowy na ten temat nie oznacza jednak, że on nie istnieje. Swobodne rozmowy o cielesności, przyjemnościach i problemach z nią związanych było rewolucyjne. Prawidłowe życie seksualne człowieka zarówno w sferze ciała, jak i ducha, odbija się na relacjach z innymi ludźmi i otoczeniem - ten aspekt silnie postulowała reformacja. Jedną z najbardziej znanych polskich seksuolożek jest autorka poradnika Sztuka kochania", Michalina Wisłocka (1921-2005), luteranka. Książka ta, wydana po raz pierwszy w 1976, osiągnęła duży sukces wydawniczy - w Polsce sprzedano ok. 7 milionów egzemplarzy, nie licząc nielegalnych dodruków. Autorka opisuje w niej listę pozycji i zabaw seksualnych, metody antykoncepcji, teksty historyczne o mowie miłosnej a także metody zaspokajania głodu seksualnego u ludzi samotnych. Jednocześnie M. Wisłocka mówi o miłości w aspekcie duchowym i potrzebie zrozumienia drugiego człowieka. Nowoczesne metody antykoncepcji, takie jak prezerwatywa, rozpowszechniły się w krajach protestanckich. Na dworze Karola II Stuarta lekarz królewski, doktor Condom, zalecał ich stosowanie, by uniknąć niechcianej ciąży oraz chorób przenoszonych drogą płciową, w tym syfilisu. Od jego nazwiska wzięła nazwę prezerwatywa (=kondom).

            Reasumując, ruch reformacyjny zmienił istotnie relacje człowieka z otoczeniem, bez których trudno by mówić o nowoczesnym społeczeństwie XXI wieku.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz