niedziela, 19 marca 2017

Losy Katarzyny po śmierci Marcina

Małżeństwo Katarzyny i Marcina trwało 20 lat. Luter zmarł w Eisleben 18 lutego 1546. W tamtych czasach śmierć ojca oznaczała dla rodziny okres dużego niepokoju, przynajmniej jeśli chodzi o kwestie finansowe. Jeszcze za życia, w swoim drugim testamencie z 6 stycznia 1542 (spisanego przez kolegę i profesora prawa Johanna Apela), Doktor Luter ustanowił Katarzynę jedyną spadkobierczynią, co jak obyczajowość XVI wieku było ewenementem! Niestety, wola Reformatora okazała się sprzeczna z tzw. zwierciadłem saskim, spisem prawa zwyczajowego z terenów położonych między dwiema rzekami Wezerą i Łabą. Dopiero elektor Jan Fryderyk I Wspaniałomyślny zapewnił Katarzynie istotną część spadku i prawa m.in. do dalszego mieszkania w Czarnym Klasztorze. Wdowa otrzymała pensję od elektora, ta jednak była wypłacana nieregularnie. Rodzinę Lutrów wspierali finansowo m.in. Albrecht Hohenzollern, ostatni wielki mistrz zakonu krzyżackiego, który po przejściu na ewangelicyzm stał się świeckim księciem w Prusach, oraz Christian III, król Danii, który poznał Katarzynę von Bora podczas swojej wizyty w Wittenberdze w 1523 (podarował jej wtedy złoty pierścień). Ponadto, Pani Doktorowa utrzymywała się z opłat pobieranych za wynajmowanie części Czarnego Klasztoru. Podobnie jak za życia Marcina Lutra gotowała też dla najemców.

Jeszcze w 1546 roku wybuchła tzw. pierwsza wojna szmalkaldzka pomiędzy cesarzem Karolem V Habsburgiem a stronnictwem popierającym reformację. Katarzyna uciekła z dziećmi do Magdeburga i wróciła do Wittenbergi w czerwcu 1547, po przegranej przez obóz zwolenników naprawy Kościoła wojnie. Wszystkie należące wcześniej do rodziny budynki były opustoszałe, ale nie zniszczone. Niemniej jednak przywrócenie ich do dawnej świetności wymagało sporych nakładów pieniężnych. Te otrzymała na szczęście od książąt protestanckich. 

Płyta nagrobna Katarzyny von Bora.

Latem 1552 roku wybuchła w Wittenberdze epidemia zarazy. Ponadto, zbiory rolne były nadzwyczaj mizerne i groźba głodu wisiała w powietrzu. Katarzyna von Bora opiekowała się chorymi w Czarnym Klasztorze, jednak gdy śmierć zabierała coraz liczniej jej gości, zdecydowała się na opuszczenie Wittenbergi. Jednak gdzie mogła by się schronić i przeczekać bezpiecznie ten ciężki okres? Do Torgawy, do zaprzyjaźnionej rodziny Johanna Waltera! Wraz z trzema synami Janem, Marcinem i Pawłem oraz najmłodszą córką Małgorzatą wyjechała z Wittenbergi we wrześniu 1552. Katarzyna siedziała z przodu wozu, obok woźnicy. Tuż przed wschodnią bramą wjazdową do Torgawy duży pies spłoszył konie, w efekcie czego Pani Doktorowa spadła z wozu do rzeki Łaby. Ten tragiczny wypadek spowodował złamanie barku i stawu biodrowego (E. Dehnerdt, Katharina - die starke Frau an Luthers Seite, 2015, 179). Obolałą Katarzynę przewieziono do domu na dzisiejszej Katharinenstraße 11. Tam zajmowali się nią Walterowie i córka Małgorzata. Podczas swego pobytu w Torgawie Katarzyna von Bora doczekała zaręczyn syna Pawła z córką radcy dworu Veita von Warbeck, Anną (pobrali się 5 lutego 1553) oraz osiemnaste urodziny Małgorzaty. Stan wdowy po wittenberskim reformatorze stale pogarszał się. Z początkiem grudnia Katarzyna wyraziła nadzieję, że umrze w dniu Narodzin Chrystusa. Zmarła 20 grudnia 1552 w wieku 53 lat. Dzień później, około godziny 15.00 przewieziono jej ciało w uroczystym kondukcie pogrzebowym do miejsca ostatniego spoczynku, kościoła mariackiego (Stadtkirche St. Marien). Przypomina o niej ufundowana przez dzieci płyta nagrobna przedstawiająca Katarzynę naturalnej wielkości.



Spogląda z niej na nas pewna siebie kobieta, ubrana w pofałdowany płaszcz zimowy i czepek. Trzyma w rękach książkę, prawdopodobnie Biblię. Nienaturalnie rozstawione palce zdają się wysyłać nam, odwiedzającym jej grób, wiadomość o istocie ciągłego kontemplowania Słowa Bożego i wcielania Go poprzez liczne zadania, jakie stawia przed nami codzienność. Po obu stronach twarzy znajdują się: na lewo - Róża Lutra a po prawej stronie - herb rodziny von Bora. Napis wokół płyty głosi: 20 grudnia Roku Pańskiego 1552 zasnęła w Panu tu w Torgawie opuszczona przez błogosławionego Pana Doktora Marcina Lutra wdowa Katarzyna (ANNO 1552 den 20. DECEMBR: Ist in Gott Selig entschlaffen allhier zu Torgau Herrn D. Martini Luthers seligen Hinderlassene wittwe Katharina). W domu, w którym zmarła, znajduje się jedyne w Niemczech miejsce pamięci po niej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz