czwartek, 9 lutego 2017

Muzyka a Marcin Luter

Pieśń „Z głębokiej nędzy”.

Już od wczesnych lat dzieciństwa muzyka odgrywała kluczową rolę w życiu przyszłego reformatora Kościoła. W 1497 roku czternastoletni Marcin rozpoczął naukę w szkole katedralnej w Magdeburgu. By móc opłacić swoje utrzymanie, chłopiec śpiewał, żebrząc na ulicach miasta, co było wtedy niecodzienną praktyką. W latach 1498-1501 Luder żył i kształcił się w Eisenach. Mieszkał wówczas u bogatej rodziny Cotta, przy dzisiejszym Placu Lutra 8. Jak wiadomo, młody Marcin chętnie śpiewał gospodyni za parę drobnych monet. Ponadto, w wolnym czasie był chórzystą miejskiego kościoła p.w. św. Jerzego. Na wydziale nauk wyzwolonych erfurckiej uczelni muzyka stanowiła jeden z podstawowych przedmiotów nauczania. Jego kolega z czasów studenckich, Crotus Rubeanus, zachował w pamięci Ludra jako „muzyka i oczytanego filozofa” (musicus et philosophus eruditus). Nic zatem dziwnego, że tej subtelnej bliskości Marcin Luter dawał upust słowny – wielokrotnie podkreślał, że kocha muzykę. Jeden z rozdziałów mojej książki poświęciłem cytatom na ten temat. Z pewnością i w nim znajdziecie Państwo coś interesującego dla siebie.

Marcin Luter grał na flecie poprzecznym i lutni, której towarzyszył własnym śpiewem. Sztukę tą opanował do tego stopnia, że nawet nieprzychylni mu ludzie porównywali go do antycznego śpiewaka Orfeusza (Velut Orpheus qui dam). W biografii reformatora autorstwa Cochläusa czytamy, iż w drodze na Sejm w Wormacji (1521) mnich swoją grą na lutni wprawiał w zadziwienie i podziw słuchaczy.

W domu Lutrów muzykowanie należało do stałych punktów każdego dnia. Goście przyznawali, że grało i śpiewało się tam często. W kolacjach (i Mowach Stołowych) uczestniczyli organiści i kantorzy poszczególnych parafii ewangelickich, w tym „kantor reformacji” Johann Walter z Torgawy.

Marcin Luter to człowiek słowa. Swoją lekkość pisania powiązał z pracą nad zmianą porządku liturgii. Pod koniec 1523 roku pisał do Jerzego Spalatina o planach, by wierni zgromadzeni w kościele mogli śpiewać psalmy w języku ojczystym. Do dzisiaj, w ewangelickim kościele w Niemczech, podczas nabożeństwa czytane są wraz z księdzem na przemian wersy wybranego psalmu. W 1524 roku ukazał się drukiem pierwszy na świecie zbiór pieśni kościelnych tzw. Achtliederbuch („Książka ośmiu pieśni"). Cztery z nich napisał Doktor Luter, trzy - Paul Speratus a ostatnia, „In Jesu Namen wir heben an" („W Imię Jezusa podnosimy się") była dziełem nieznanego autora. Ojciec XVI-wiecznej reformacji pisał nie tylko słowa, lecz także skomponował wiele melodii kościelnych (H. Schilling, Martin Luther, Rebell in einer Zeit des Umbruchs, 2014, 536-543).

Po Lutrze zostało 36 pieśni (do 20 z nich napisał melodie) zebranych w Edycji Weimarskiej (Weimarer Ausgabe) w tomie 35. Wśród nich wyróżnić można kolędy, hymny, pieśni pasyjne, czy na Zielone Świątki. Jedną z ważniejszych jest z pewnością „Z głębokiej nędzy” (Aus tiefer Not), napisana na przełomie 1523/24 roku (WA 35, 421-422). Był to czas zbliżającej się wojny chłopskiej, okres pełen niepokoju i beznadziei. Fałszywi prorocy głosili, że tylko zbrojnie można wcielać ideę wolności chrześcijańskiej, powstawały rozmaite sekty. Wittenberski Reformator opracowuje pieśń na bazie psalmu 130, której słowa szukają niejako rozgrzeszenia wszystkiego tego, co przyczyniło się do niebawem walk bratobójczych. Jest rozczarowany, czuje niemoc, całą nadzieję pokłada w Bogu. „Z głębokiej nędzy” znalazła się w „Książce ośmiu pieśni" z 1524 roku pod numerem 7:

1. Z głębokiej nędzy, w grzechu mym
Do Ciebie wołam, Panie! Ach, w miłosierdziu wielkim Swym
Wysłuchaj me błaganie! Bo jeśli chcesz nas każdy błąd
Pod sprawiedliwy wziąć Swój sąd, Któż wtedy się ostoi?

2. Me grzechy tylko łaska Twa
Przebaczy mi obficie; Daremna jest zasługa ma
Jak i najlepsze życie. Bo czym się człek pochlubić chce?
Wszak Ciebie bać powinien się, O łaskę błagać każdy.

3. Na litość Twą się całkiem zdam,
Nie liczę na me czyny, Mą ufność tylko w Tobie mam,
Że mi odpuścisz winy, Jak mi przyrzeka słowo Twe;
Toć ma pociecha, światło me, Nadzieję w nim pokładam.

4. A choćbym ciężko boleć miał
Od zmierzchu aż do rana, W ufności jednak będę trwał,
Że pomoc mam u Pana. Tak, prawy Izraelu, bądź Odrodzon z Ducha
Nim się rządź I ufaj Bogu stale.

5. Choć ogrom wielki naszych win,
Możniejsza łaska Boska, Choć grzeszny każdy ludzki czyn,
Ratować Jego troska. On, dobry Pasterz, owce Swe
Wybawić i odkupić chce Od nieprawości wszelkich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz