poniedziałek, 22 sierpnia 2016

O Katarzynie



Katarzyna von Bora urodziła się 29 stycznia 1499 roku w Lippendorf koło Neukieritsch jako córka zubożałego szlachcica z Miśni i Katarzyny von  Haubitz. Jej matka zmarła dość wcześnie. Trudna sytuacja finansowa zmusiła ojca do podjęcia radykalnej decyzji o usamodzielnieniu córki. Kobiety w tamtych czasach nie miały wielkiego wyboru – albo szły do zakonu, albo wydawano je za mąż lub też zostawały kurtyzanami. Ojciec z macochą zdecydowali się oddać Katarzynę do klasztoru cysterek w Nimbschen (Saksonia). W 1514 roku przyszła żona Doktora Lutra rozpoczęła nowicjat a 8 października 1515 (w wieku 16 lat) złożyła śluby zakonne. Z biegiem lat ruch reformacyjny i postulaty zbuntowanego augustianina z Wittenbergi dotarły za klasztorne mury. 4 kwietnia 1523, w Wielką Sobotę Katarzyna zbiegła z jedenastoma innymi zakonnicami. Pomógł jej w tym kupiec z Torgawy, Leonard Koppe, który dokładnie w wieczór przed Wielkanocą przywiózł do zakonu towary, wypakowywał je i zabierał puste beczki po śledziach i piwie. Legenda głosi, że w jednej z takich beczek ukryła się von Bora. Jak podaje A. Malessa, Katarzyna uciekła na wozie przewożącym beczki, ale nie w jednej z nich a pomiędzy nimi (A. Malessa, Hier stehe ich, es war ganz anders, 2015, 84-91). Kupiec Koppe przykrył beczki plandeką, by nikt nie dostrzegł uciekinierek. Dzień później, von Bora uczestniczyła w pierwszym ewangelickim nabożeństwie w swoim życiu, w Torgawie. Trzy spośród dwunastu zakonnic wróciły do swoich domów rodzinnych, dziewięć pozostałych przywieziono do Wittenbergi, by reformator udzielił im schronienia. Na początku Katarzyna nocowała u Filipa Reichenbacha a następnie u Łukasza i Barbary Cranachów. 

Za ucieczkę z klasztoru groziła śmierć toteż niezwykle ważnym było jak najszybciej wydać za mąż zbiegłe mniszki. Plan ten powiódł się Lutrowi prawie całkowicie – jedynie Katarzyna pozostawała bez partnera… Mądra, oczytana (znała łacinę) wzbudzała zainteresowanie wśród mężczyzn. Przebywający gościnnie w Wittenberdze Christian, późniejszy król duński, podarował jej złoty pierścień. Doktor Luter planował wydać Katarzynę za syna norymberskiego patrycjusza, Hieronima Baumgärtnera, ale ojciec znalazł mu niebawem pannę z posagiem. W 1524 roku niemiecki reformator pisał do swojego kolegi Kaspara Glatza, pastora z Orlamünde: „Jeśli chcesz poślubić Twoją Katarzynę, spiesz się, zanim zostanie przyrzeczona komu innemu.” (WA BR 3, 782). Ta jednak wyraziła swój brak zainteresowania i uczucia względem kandydata. Gdy między 23 a 24 marca 1525 w konkury stanął Mikołaj von Amsdorff, Katarzyna rzekła, iż „gdyby wolą boską byłby jej ożenek, wybrałaby Doktora Marcina Lutra albo Pana von Amsdorff.” (WA TR4, 4786). W tamtym czasie reformator w ogóle nie myślał o poślubieniu – wokół szalała wojna chłopska. Luter koncentrował się na pisaniu pokojowych apeli do walczących z sobą stron. Z drugiej strony, był mężczyzną… Wdziękami zauroczyły go trzy spośród mniszek-uciekinierek. Jedną z nich była Ewa Schönfeld, również mieszkająca kątem u Cranachów. Swoją urodą zauroczyła ona bardziej Lutra niż Katarzyna. Gdy jednak i ją wydano za mąż, jedyną wolną uciekinierką pozostała von Bora... 

Decyzja o małżeństwie nie była podjęta z uwagi na gorące uczucie między Lutrem a pozostającą niezamężną byłą zakonnicą. Wywołała ona negatywne poruszenie wśród najbliższych współpracowników reformatora. Filip Melanchton nazywał ją wręcz nieodpowiedzialną – wokół szalała wojna chłopska. Niecałe trzy miesiące po oświadczynach von Amsdorffa, Katarzyna była już żoną Lutra. Miłość i ogromny szacunek przyszedł z czasem. Doktor Marcin cenił w niej zaradność i gospodarność. Była dla niego wielkim wsparciem, to ona prowadziła gospodarstwo domowe. Reformator nazywał ją pieszczotliwie Katarzynką (Käthe), Pani Doktorową (Frau Doktorin), Lutrową (Lutherin). Gdy wyjeżdżał poza Wittenbergę, utrzymywał z żoną stały kontakt listowy. Owocem tego związku było sześcioro dzieci Lutrów (H. Schilling, Martin Luther, Rebell in  einer Zeit des Umbruchs, 2014, 318-324).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz