środa, 10 sierpnia 2016

Melanchton i jego bliscy


Po przybyciu do Wittenbergi Filip Melanchton wynajmował skromny dom, nazywany przez niego budą. Mieszkał tam ze swymi pomocnikami. Marcin Luter obawiał się o jego zdrowie, które mogłoby być nadszarpnięte prowadzeniem domostwa jedynie przez mężczyzn: niewystarczające warunki higieniczne itp. Chcąc poprawić warunki życiowe Melanchtona a jednocześnie zatrzymać go w Wittenberdze, reformator znalazł w 1520 roku kandydatkę na żonę dla Filipa. Sam zainteresowany nie był zachwycony tym pomysłem. Młody, wiecznie zapracowany, z pogranicza pracoholizmu profesor obawiał się, że życie prywatne zahamuje jego pracę naukową. Tym niemniej Lutrowi udało się ożenić Filipa z Katarzyną (1497-1557), córką kupca tkanin i burmistrza Wittenbergi, Hansa Krappa. Miało to miejsce 27 listopada 1520 roku. Luter, który wywarł znaczący wpływ na zawarcie tego raczej niechcianego małżeństwa, wiedział, że z czasem Filip i Katarzyna docenią się wzajemnie i zbudują wspólnotę na wielu płaszczyznach, co też stało się. Para wydała na świat czworo dzieci: Annę (1522-1547), Filipa (1525-1605), Jerzego (1527-1529) i Magdalenę (1531-1576).

Mimo, że jego żona pochodziła z poważanego domu i Filip, jako profesor uniwersytecki, zarabiał dobrze (początkowo 60, a potem 100, 200, 300 aż wreszcie 400 guldenów rocznie), nigdy nie było w domu Melanchtonów większego dobrobytu. Ciągłe wizyty kolegów z uczelni i młodych studentów, których Filip doszkalał w ramach schola domestica, nadszarpywały regularnie domowy budżet.

Dzięki swej pracy w Wittenberdze, Melanchton zdobył wkrótce taki prestiż, że oferowano mu etat na innych uniwersytetach w Niemczech i Europie. Elektor saski pragnął jednak zatrzymać znanego profesora i ofiarował mu w 1536 roku działkę pod budowę domu, znanego dzisiaj jako dom Melanchtona w Wittenberdze. Rok później rodzina mieszkała w nowo wybudowanej posesji.

Filip i Katarzyna wspólnie wychowywali dzieci. Jego przyjaciele opisywali, z jak wielką troską i pasją poświęcał się on rodzicielskim obowiązkom. Jako kochający ojciec zmagał się z nieprzespanymi nocami, gdy jego drugi syn Jerzy zmarł w wieku zaledwie dwóch lat… Jako osobistą porażkę Filip odbierał też nieudane małżeństwo pierworodnej córki Anny z byłym uczniem i pierwszym rektorem Uniwersytetu w Królewcu, Jerzym Sabinusem. Wspólne życie z Melanchtonem nie zawsze było łatwe. Gdy sprawy przybierały obrót nie po jego myśli, bywał porywczy, wybuchowy. Można tylko wyobrazić sobie, w jakim stopniu dał upust tym negatywnym emocjom, gdy jego syn Filip potajemnie zaręczył się z Małgorzatą Kuffner z Lipska, a jako ojciec – Melanchton dość „wyraziście” nie wyraził zgody na ich ślub.

Dla zawsze czującego się odpowiedzialnym za innych Melanchtona, obowiązki domowe były wielkim obciążeniem i troską. Oprócz jego nieprzerwanej ufności w Opiekę Bożą i Boże Miłosierdzie pomagała mu jak mogła jego troskliwa żona. Gdy zmarła 11 października 1557 roku a jego długoletni przyjaciel Joachim Camerarius Starszy przyniósł mu tę okropną wiadomość 16 dni później (Melanchton uczestniczył w swojej ostatniej wielkiej dyskusji religijnej w Wormacji), Filip doświadczył wielkiej straty i tęsnił za tym, by móc wkrótce za nią podążyć. Grób jego żony, w przeciwieństwie do nagrobku Katarzyny von Bora pochowanej w Kościele Najświętszej Marii Panny w Torgawie, nie zachował się…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz