wtorek, 7 czerwca 2016

Luter na zamku Wartburg

W drodze powrotnej z sejmu w Wormacji, 4 maja 1521, Marcin Luter został pojmany przez rycerzy księcia saskiego Fryderyka Mądrego i osadzony na zamku Wartburg. Miało to miejsce około 24 kilometry przed Eisenach. Legendy protestanckie głosiły przez wieki porwanie niepokornego mnicha. Dziś przypuszcza się, że reformator prawdopodobnie wiedział o planach swojego protektora. Edykt wormacki podpisany 26 maja 1521 (z datą 8 maja 1521, by nadać mu pozory legalności) przez cesarza Karola V uznał Lutra za heretyka i skazywał go i jego zwolenników na banicję a jako taki został on wyjęty spod prawa, nikt nie mógł udzielić mu schronienia. Każdy, kto schwytał mnicha z Wittenbergi, mógł go bezkarnie zabić. Fryderyk Mądry przypuszczał, że rozwiązanie „sprawy Lutra” (causa Lutheri) będzie oznaczało ogromne niebezpieczeństwo dla popularnego profesora teologii, postanowił zatem udzielić mu wsparcia, schronienia.

Na zamku Marcin Luter przebywał zupełnie anonimowo jako junker (rycerz) Jörg. By uniknąć rozpoznania, zapuścił brodę. Żaden z jego przyjaciół nie wiedział o pojmaniu. Snuto pogłoski, że reformator został zabity w drodze powrotnej. Tak oto w szeregach nowo powstającego kościoła zawitał chaos – nawoływano do zbrojnej ewangelizacji, pojawiali się samozwańczy prorocy (np. w Zwickau) itd.


Przez prawie 10 miesięcy, 300 dni, Luter mieszkał „na górze”, „pośród ptaków”, „na wyspie Patmos”. Tylko raz, w grudniu 1521 roku, odwiedził na krótko Wittenbergę. Ze światem kontaktował się listownie. Jak wspomniano już na tej stronie, okres pobytu Lutra na zamku Wartburg należał do najpłodniejszych intelektualnie etapów jego życia. To tu powstały liczne traktaty, przekład Nowego Testamentu z greki i hebrajskiego na język niemiecki (w ciągu 11 tygodni!). Do niezwykle cennych dzieł tego okresu zalicza się tzw. postyllę wartburską. Ten zbiór kazań, wraz z Biblią Lutra, kształtował przez pokolenia kulturę niemieckiego protestantyzmu, bowiem odcisnął ogromne piętno na stylu wypowiedzi i interpretacji Pisma przez pastorów.

Kazanie (z łaciny: sermo) stanowi centralną część nabożeństwa ewangelickiego. Oznacza ono zwiastowanie Słowa Bożego i, zgodnie z zasadą solum Verbum (tylko Słowo), to właśnie ze zwiastowanego Słowa rodzi się podczas nabożeństwa społeczność Kościoła. Przy czym, w kościołach historycznych (ewangelicko-augsburskim i reformowanym) podkreślana jest przy tym prawda, że Słowo Boże jest zwiastowane nie tylko przez kazanie, ale także przez sakramenty.

Podstawą każdego kazania w protestantyzmie jest fragment Biblii, który zazwyczaj czytany jest przez pastora na początku kazania i do którego odwołuje się w trakcie jego wygłaszania. Często kaznodzieja odnosi się także do innych fragmentów Biblii, związanych z treścią wygłaszanego kazania. W reformowanej tradycji wiary często spotykaną praktyką jest rozpoczynanie głoszenia kolejnych kazań od tego miejsca w Biblii, w którym skończyło się głosić poprzednie. W ten sposób w wielu Kościołach protestanckich podczas cyklu kazań zostaje zwiastowane Słowo ze wszystkich ksiąg i rozdziałów Pisma Świętego.

Postylla wartburska stanowiła przez wieki niedościgniony wzór dla wielu pokoleń kaznodziejów. Sam Luter zalecał pastorom, by korzystali z jego zbioru przemów na każdą niedzielę roku, gdyby mieli trudności w zebraniu myśli po przeczytaniu danego fragmentu Biblii. Tak oto kształtowała się zarówno kultura głoszenia jak i kultura słuchania Słowa Bożego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz