czwartek, 19 maja 2016

Luter jako tłumacz




„Nie mówię jakimś specjalnym dialektem niemieckim, lecz tym w ogólnym użyciu, tak by mogli mnie zrozumieć Niemcy z Górnych- i Dolnych Niemiec.” 

(Nullam certam linguam Germaniae habeo, sed communem, ut me intelligere possint ex superiori ex inferiori Germania; WA TR 2, 2758b) – to dewiza Lutra jako tłumacza. Reformator cenił sobie niezwykle zwięzłość myśli:

 „Wielkim kunsztem i cnotą jest móc wyrażać wiele przy pomocy niewielu słów.” (WA TR 3, 3579, 17f.)

 Jego „patrzenia ludowi na gębę” („dem Volk aufs Maul schauen“) nie można przecenić w żadnym wymiarze. Według Lutra to, co porusza serce, wychodzi ustami i wtedy jest dobrze powiedziane po niemiecku. Świadom siebie i odpowiedzialności za przekład pragnął, by tekst biblijny mógł rozumieć każdy chrześcijanin, bez względu na parytet portfela czy wykształcenie. Dzięki tej niezwykłej umiejętności oddania natury słowa (natura enim verbi est audiri), wprowadził wiele nowych określeń do mowy niemieckiej, np.

Menschenfischer – rybak ludzi (=Apostoł Piotr),
Morgenland – Wschód,
Abendland - Zachód,
plappern – paplać,
Schnauze – morda, pysk, jadaczka,
Nachjagen – gonić,
kleingläubig – człowiek małej wiary,
Nächstenliebe – miłość bliźniego.

By uatrakcyjnić swoje wypowiedzi, Marcin Luter sformułował wiele obecnych do dzisiaj również w mowie polskiej powiedzeń, zwrotów idiomatycznych, które stosował już od 1520 roku we wszelkiego rodzaju pismach, Mowach Stołowych itp. Oto niektóre z nich:

Viele Hände machen leichte Arbeit – Wiele rąk ułatwia pracę,
Gute Meister fehlen auch - Mistrzowie też są omylni,
Hie ist muhe und erbeit verlorn - Nie włożono w to [żadnego] trudu i pracy,
Wens ende gut ist, so ist alles gut - Wszystko dobre, co się dobrze kończy,
Auff rosen gehen - Być szczęśliwym (stąd polskie powiedzenie: życie usłane różami),
Er hat sich verbrant - On sparzył się [=zawiódł się],
Von etwas/jemandem die Schnauze voll haben – być czymś/kimś zmęczonym, mieć czegoś/kogoś dosyć, mieć coś/kogoś po dziurki w nosie,
Jemandem nicht das wasser reichen können – nie dorastać komuś do pięt,
Das maul schmieren – zachwalać, słodzić, lukrować,
Stoss dich nich - Nie gorsz się,
Gehstu auff den oren? - Słuchasz?
Stück umb stück - Kawałek po kawałku, krok po kroku,
Auff dem brett bezalen - Płacić gotówką,
Ins Spiel komen - Uwzględnić, przedstawić coś,
Ochsen am Berge stehen - Być bezradnym,
Feur ym arse - Ogień w tyłku,
Speck ym nacken - Słoninka na szyi,
Er hat ein/kein hertz - On ma (nie ma) serce (serca).

James Clarke Cornette (1942) naliczył w sumie 4987 powiedzeń i idiomów autorstwa Marcina Lutra, z czego 1825 to niemieckie przysłowia a 2673 idiomatyczne powiedzenia (J.C. Cornette, W. Mieder, Proverbs and proverbial expressions in the German works of Martin Luther, Bern 1997).
Z własnego doświadczenia chciałbym dodać, iż Niemcy do dzisiaj używają chętnie (mniej lub bardziej świadomie) „języka Lutra”, bez względu na przynależność religijną czy stopień wykształcenia. Równie ochoczo poszukują w mowie nowych, nieistniejących fleksyjnie sformułowań w podobnym celu, co Reformator z XVI wieku – by uatrakcyjnić swoją wypowiedź…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz