środa, 30 marca 2016

Co wiemy o rodzinie i dzieciństwie Reformatora?

Eisleben.-Dom-urodzenia-Lutra.-Niemcy-fot.-A.Karska
„Mój ociec był synem chłopów z Möhry, wsi niedaleko Eisenach” (WA TR 5, 5362) – mawiał Doktor Luter. To prawda. Hans Luder urodził się jako najstarszy z czterech synów Heinera Ludra w wyżej podanej wsi. Imienia babki reformatora ze strony ojca nie znamy. W tamtych czasach majątek dziedziczył najmłodszy syn. W 1479 roku dwudziestoletni Hans, ojciec Marcina, poślubił około rok młodszą od siebie Margarethe Lindemann, pochodzącej z mieszczańskiego rodu z Eisenach. Młoda para, zmuszona względami ekonomicznymi, opuszcza rodzinną Möhrę, gdzie Lutrowie należeli od lat do tzw. dziedzicznych czynszowników. Byli to wolni chłopi osadzeni przez dzierżawcę (najczęściej szlachcica) po wpłaceniu pewnej sumy pieniężnej tzw. wkupnego oraz po określeniu rocznego czynszu. Dziedziczni czynszownicy mieli prawo i obowiązek uprawiać grunta, unowocześniać gospodarstwo i przekazywać je dzieciom jako pełnoprawną schedę. 

Drzewo genealogiczne Marcina Lutra. Ze zbiorów Biblioteki Śląskiej.
Hans i Margarethe udali się do Turyngii, ośrodka hutnictwa i górnictwa, gdzie Hans zaczął zarabiać na utrzymanie rodziny najpierw jako górnik a następnie jako hutnik. Latem 1483 (gdy Margarethe jest w zaawansowanej ciąży) przeprowadzają się do wówczas czterotysięcznego Eisleben, w którym prawdopodobnie 10 listopada 1483 przyszedł na świat Marcin. Z czasem zamieszkali w trzytysięcznym Mansfeld, gdzie po dorobieniu się niewielkiego majątku Hans Luder stał się właścicielem pieca hutniczego. Ludrowie mieszkali tam przy głównej ulicy prowadzącej od placu kościelnego do bramy miejskiej. W skład gospodarstwa wchodził dom mieszkalny (badania archeologiczne wykazały, że jego front od ulicy miał 25 metrów szerokości), pomieszczenia gospodarcze, stajnia, ogród i warzywnik m.in. z uprawą winorośli.
12 marca 1488 roku cztero i półroczny Marcin zaczął chodzić do szkoły, czego nigdy nie wspominał miło. Do roku 1505 miał czterech braci i tyleż samo sióstr.
Jak reformator wspominał swoje dzieciństwo? Luter pisał, że jego ojciec był „wesołym kompanem, zawsze skorym do żartów i rozrywki”. Innym razem mówił o noszącej na plecach drzewo z lasu matce (WA TR 3, 2888b). Opisywał też surowość rodziców, rozpamiętując że ojciec zbił go aż do krwi, za podkradnięcie orzecha. Jego stosunek do ojca był bliźniaczo podobny do stosunku do Jezusa - przepełniony szacunkiem i lękiem jednocześnie. Uważa się jednak, że Marcin Luter miał dość dobre dzieciństwo, nie odróżniające się zbytnio od innych. Wyrastał jednak w atmosferze religii traktowanej niekiedy powierzchownie i rytualnie: przypowieści o świętych, upiększanie figurek i obrazów kościelnych itp. Rytualność tę sam później mocno krytykował.
Hans i Małgorzata - rodzice M. Lutra, obrazy Lucas Cranach Starszy
Ubóstwo duchowe Odnowiciela Kościoła stało się przyczynkiem do powstania legendy o biedzie panującej w jego domu rodzinnym. Jest to jednak kłamstwem. Rodzice Reformatora byli wprawdzie oszczędni, wynikało to jednak z ich charakteru a nie jakiegokolwiek braku materialnego. Jadłospis rodziny można uważać za relatywnie urozmaicony. Analiza resztek kuchennych potwierdziła, że często jedli pieczone gęsi oraz delikatne mięso młodych wieprzków. Ich dieta obejmowała także kuropatwy i drozdy, a nawet figi. W domu Ludrów znaleziono gliniane kulki do gry, miniaturową kuszę oraz kręgle zrobione z kości wołu a to jedynie niewielka część zabawek – przedmioty, które dzieci przypadkowo zgubiły. Hans Luder chciał, by jego najstarszy syn Marcin został prawnikiem, co umożliwiłoby dalszy rozwój rodzinnego przedsiębiorstwa i dlatego posłał go na studia do Erfurtu. Wtedy nie każdy mógł sobie pozwolić finansowo na tego typu decyzję. Poza tym, Doktor Luter odziedziczył po śmierci ojca (1530) niemałą sumę 12500 guldenów (A. Malessa, Hier stehe ich, es war ganz anders, 2015, 32).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz