sobota, 20 kwietnia 2019

Reformacja impulsem w rozwoju kultur narodowych


Ruch reformacyjny ma niesłychanie duże zasługi, jeśli chodzi o rozwój kultur i państw narodowych kontynentu europejskiego. Wydany w 1522 roku Nowy Testament, który ks. Marcin Luter przetłumaczył na język niemiecki, utorował drogę odrzucenia uniwersalistycznej koncepcji z łaciną jako powszechnym środkiem komunikacji.

Wprowadzona do liturgii Biblia Lutra stanowiła bodziec dla innych krajów do podjęcia się tłumaczenia Pisma Świętego na języki narodowe. W tym okresie dokonano wielu przekładów Biblii z języków oryginału a nie z łaciny. W świecie anglosaskim najpopularniejsza stała się protestancka Biblia Króla Jakuba, oparta na językach oryginału, charakteryzująca się dosłownością przy zachowaniu pięknego języka. Również polscy protestanci dostrzegli potrzebę posiadania własnego dokładnego tłumaczenia Biblii. Pionierski Nowy Testament wydany w 1552 przez Jana Seklucjana w Królewcu okazał się niewystarczający. Wymogów dokładności i rzetelności nie spełniła również pierwsza w całości drukowana polska Biblia, jaką była katolicka Biblia Leopolity (Szarffenbergów) z 1561, tłumaczona z łacińskiej Wulgaty. Problemem nowego polskiego przekładu zajął się w 1557 ewangelicki synod małopolski we Włodzisławiu, gdzie powołano w tym celu specjalną komisję. Na synodzie w Pińczowie – głównym ośrodku Reformacji polskiej, w roku 1559 wyznaczono zespół tłumaczy, w którego skład weszli: Grzegorz Orszak, rektor szkoły pińczowskiej, Pierre Statorius z Thionville i Jean Thenaudus z Bourges we Francji. W 1560 roku dołączyli do nich: Jan Łaski, Jerzy Szoman, pastor-poeta Jakub Lubelczyk, Szymon Zacjusz, Andrzej Trzecieski, Marcin Krowicki, Grzegorz Pawełtach, Franciszek Stankar i inni. Prace nad przekładem od maja 1560 finansował książę Mikołaj Radziwiłł Czarny (koszt wyniósł około 3000 czerwonych złotych), a patronował im właściciel Pińczowa – Mikołaj Oleśnicki. Pierwszym kompletnym tłumaczeniem Biblii z języków oryginału na język polski była Biblia brzeska z 1563 roku. Stała się podstawowym dziełem w zborach ewangelickich na terenie Wielkiego Księstwa i Korony (było wówczas 720 zborów, z tego 251 reformowanych i 64 braci czeskich). Powstało również ok. 1000 sztuk Biblii po czesku i katalońsku. Ogólnie w XVI wieku wydrukowano ok. 15,5 tysiąca egzemplarzy Biblii w językach narodowych.

Trudno przy tym nie wspomnieć o niezaprzeczalnym wkładzie Marcina Lutra w rozwój języka niemieckiego. James Clarke Cornette (1942) naliczył w sumie 4987 powiedzeń i idiomów autorstwa wittenberskiego, z czego 1825 to niemieckie przysłowia a 2673 idiomatyczne powiedzenia (J.C. Cornette, W. Mieder, Proverbs and proverbial expressions in the German works of Martin Luther, Bern 1997), o czym tak bardzo chciałbym przypomnieć w swojej książce. Niemcy do dzisiaj używają chętnie (mniej lub bardziej świadomie) „języka Lutra”, bez względu na przynależność religijną czy stopień wykształcenia. Równie ochoczo poszukują w mowie nowych, nieistniejących fleksyjnie sformułowań w podobnym celu, co Reformator z XVI wieku – by uatrakcyjnić swoją wypowiedź. Lwia część z tego dorobku językowego przeszła do polszczyzny wskutek przenikania się sąsiednich kultur. Na temat Biblii brzeskiej pisano dużo i często w kontrowersyjny sposób, jednak niemal wszyscy zgadzali się w jednej sprawie – przekład cechuje piękno języka. W przeciwieństwie do innych przekładów unika wyrażeń i zwrotów idiomatycznych oraz konstrukcji składniowo-stylistycznych obcych dla języka polskiego. Aleksander Brückner chwalił przekład za poprawność języka i zrozumiałą treść. Ocenił też, że przekład ten odegrał wielki wpływ na język polski oraz kulturę w Polsce i Europie (I. Kwilecka, Biblia Brzeska - pomnik kultury polskiej, 2002, 13). Biblia brzeska jest dowodem na to jaką pozycję zajmowała Polska w XVI wieku w Europie (A. Kwaśniewski, Dowód naszej potęgi w XVI wieku, 2002, 10-11). W 1526 roku pojawiła się Biblia po szwedzku a w 1550 roku wydrukowano przekład Biblii M. Lutra na język duński autorstwa Christierna Pedersona zwany Biblią króla Christiana III, stosowaną również w Norwegii i na Islandii. W 1584 roku wychodzi staraniem biskupa Gudbranda pierwszy pełny przekład Pisma Świętego na język islandzki. W roku 1541, w Szwecji wydano tłumaczenie Pisma Świętego, Biblię Gustawa Wazy, które z drobnymi zmianami (m.in. rewizja tekstu w Biblii Karola XII z 1526) wydawane było regularnie do roku 1917. Stanowiło ono istotny element kształtowania się jednolitego języka szwedzkiego. W czasach tych zdecydowanie dominowała literatura religijna wspierająca ruch reformacji. W jej tworzeniu kluczową rolę odegrał Olaus Petri (1493–1552), który był jednym z najważniejszych tłumaczy Biblii Gustawa Wazy oraz przetłumaczył i stworzył wiele szwedzkich psalmów oraz dużą liczbę własnych, oryginalnych pism religijnych. Był on także autorem jednego z dość nielicznych pozareligijnych utworów tego okresu „Szwedzka kronika", opisującego dzieje Szwecji do 1520 roku. Nowy Testament został przełożony na język võro w 1686 r., natomiast na dialekt północnoestoński w 1715.

Reformacja przyczyniła się znacznie do rozkwitu literatury, która coraz częściej była publikowana w językach narodowych, co można zauważyć chociażby w działalności wydawniczej braci polskich. Kalwin był nie tylko reformatorem religijnym i twórcą kalwinizmu, ale także humanistą i pisarzem. Rozległość jego dzieła kontrastuje ze stosunkowo krótkim okresem życia, słabym zdrowiem oraz ogromem ciążących na nim obowiązków związanych z pracą kaznodziei, nauczyciela, reformatora i korespondenta. ego działalność jako pisarza przyczyniła się do ukształtowania współczesnego języka francuskiego. Kalwin uważany jest za jednego z twórców prozy francuskiej. Takie dzieła jak „Sen dusz", czy „Naucz mnie Twojej prawdy" przeszły do klasyki tego gatunku literackiego. Na polskim gruncie, trudno nie wspomnieć Mikołaja Reja (kalwina), „ojca literatury polskiej". Jego twórczość jest bogata i różnorodna, na ogół podporządkowana przesłaniu etycznemu („przykładne życie”) i religijnemu („wieczne zbawienie”). Reja uważa się za mistrza opisu literackiego; nazwany „Brueglem polskiej literatury”, z powodu wyjątkowej wyobraźni malarskiej, otwarcie wyrażał pogardę dla humanistycznego estetyzmu, głosząc prymat praktycznego pożytku dzieła literackiego nad jego funkcją artystyczną. Był pierwszym polskim pisarzem – obok Marcina Bielskiego – który łączył rozwój rodzimego języka literackiego z ideą służby Rzeczypospolitej. Jego powiedzenie „A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają" chyba najpełniej opisuje potrzebę rozwoju języka narodowego... Rozwinęła się literatura polityczna i polemiczna (taką literaturę tworzyli m.in. Marcin Czechowic, Andrzej Frycz Modrzewski i Szymon Budny). Kolejnym skutkiem reformacji było ożywienie i wzbogacenie piśmiennictwa katolickiego, kontrreformacyjnego, które musiało skutecznie konkurować z literaturą protestancką. Dopiero po całkowitym zwycięstwie kontrreformacji w połowie XVII w. nastąpiło wyraźne obniżenie poziomu literatury i kultury polskiej, które trwało aż do epoki oświecenia. Duńska literatura świecka rozkwitła w epokach renesansu (w tym Ludvig Holberg) oraz romantyzmu (charakterystyczne dla okresu są powrót do korzeni kulturowych (mitologii nordyckiej) oraz rozwój poczucia przynależności narodowej (m.in. Adam Gottlob Oehlenschläger, „król poezji nordyckiej", autor hymnu narodowego Danii). W połowie XIX wieku w historii literatury duńskiej pojawił się realizm; również w tym okresie Nikolai Frederik Severin Grundtvig (założyciel uniwersytetów ludowych) stworzył śpiewane do dziś psalmy (literatura religijna).


Ponadto, kościoły protestanckie przestały być administrowane przez jedną osobę na świecie, co przyczyniło się do rozwoju regionalnej specyfiki, rozkwitu dialektów, strojów narodowych, kuchni, ochrony rodzimych interesów itd. Na tym ostatnim wymienionym polu ogromne sukcesy odniosła wspominana już księżna Daisy von Pless. Toczyła długotrwały bój na Dolnym Śląsku, by zmienić los koronczarek, żyjących w nędzy, choć pośrednicy na ich wyrobach zarabiali krocie. Założyła bezpłatne szkoły, by koronczarki miały odpowiednie wykształcenie zawodowe. W 1911 roku w tym celu przejęła szkołę artystycznego szydełkowania w Jeleniej Górze, należącą do Margarethe Bardt i Hedwig baronowej von Dobeneck. Szkoła działała do 1935 r. Uczono w niej m.in. koronki igłowej i haftów na płótnie. Stała się ona macierzystą placówką 14 filii – pierwsze powstały w Szklarskiej Porębie i Cieplicach. Na wystawach w uzdrowiskach dolnośląskich prezentowano wyroby uczennic – nie tylko dziewcząt, także starszych kobiet. Szkoła liczyła 150-170 podopiecznych. W Jeleniej Górze Daisy otworzyła sklep z koronkami, który również rozrósł się w sieć handlową w lokalnych uzdrowiskach i miejscowościach letniskowych, a potem także w Berlinie, Monachium, Hanowerze, Hamburgu, a nawet Königsbergu (dziś Kaliningrad). Księżnej udało się wprowadzić modę na śląskie koronki wśród pań z wyższych sfer, kupowała je nawet cesarzowa. Ostatecznie Daisy zakupiła fabrykę pani Metzner i rozpoczęła negocjacje z zagranicznymi producentami koronek we Włoszech, a nawet na Azorach. Projekt rozwoju szkół koronczarskich, które były de facto typowymi spółdzielniami socjalnymi (cały dochód przeznaczany jest na potrzeby spółdzielców i rozwój spółdzielni) przerwał wybuch I wojny światowej.

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Nieustanna walka o swoją tożsamość, czyli tumulty w I Rzeczpospolitej

Pieczęć większa litewska Zygmunta I Starego (1529)
Początki Reformacji na terenach polskich nie należały do spokojnych. Edykt króla Zygmunta I Starego z 1523 roku zakazywał jawnego opowiadania się za naukami doktora Marcina Lutra pod groźbą kary śmierci i utraty majątku. Od 1525 roku wyznawanie ewangelicyzmu tradycji augsburskiej na terenach Księstwa Mazowieckiego było zagrożone podobnymi konsekwencjami, co w Koronie.

Na skutek jawnej walki z Odnową Kościoła dochodziło do starć na tle wyznaniowym w XVI, XVII i XVIII wieku. Tumult (z łaciny: tumultus = zgiełk) to określenie na tego typu zamieszki, najczęściej połączone z bezczeszczeniem budynków kościelnych i przedmiotów kultu.


Tumult gdański (1525-26)

To wystąpienia luterańskiego pospólstwa i plebsu Gdańska przeciwko magistratowi i burmistrzowi Eberhardowi Ferberowi.

W styczniu 1525 mieszczaństwo gdańskie wystąpiło przeciwko burmistrzowi, który był oskarżony o defraudację funduszy miejskich, dokonaną pod protekcją kanclerza wielkiego koronnego Krzysztofa Szydłowieckiego. Zażądali oni wyjęcia miasta spod jurysdykcji duchownej biskupa kujawskiego Macieja Drzewickiego. Burmistrz Ferber złożył urząd, jednak magistrat nie chciał przedstawić przedstawicielom pospólstwa rachunków miejskich. Luterańskie mieszczaństwo zażądało skasowania postów, mszy, śpiewu kościelnego i wprowadzenia wolnego głoszenia Ewangelii.

22 stycznia 1525 rozpoczęły się w Gdańsku rozruchy. Wzburzony tłum obalił magistrat i wprowadził demokratyczny ustrój miejski. Skasowano wszystkie klasztory katolickie, sprofanowano obrazy będące przedmiotem kultu. Zlikwidowano posady proboszczów, wprowadzając w ich miejsce predykantów (kaznodziejów). Mieszczanie wysłali delegację do Marcina Lutra, z prośbą o przysłanie duchownych, którzy byli zwolennikami Reformacji. Nowe luterańskie władze wysłały też do Zygmunta Starego pismo, w którym informowali go o zmianie religii oraz zapewniali go o swoim posłuszeństwie wobec niego i utrzymaniu płacenia należnych mu podatków.

Na wieść o likwidacji państwa krzyżackiego i utworzeniu Księstwa Pruskiego, gdańszczanie wysłali do króla członków władz miejskich, by ponownie usprawiedliwić swą zmianę wiary. Także część obalonego magistratu dotarła do króla i poprosiła go o osobistą interwencję w Gdańsku. Król obiecał pomoc, lecz odsuwała się ona w czasie.

17 kwietnia 1526 miała miejsce interwencja zbrojna króla Zygmunta Starego, który wraz z księciem pomorskim Jerzym I, na czele 8000 wojska uśmierzył bunt. Przywrócono stary ustrój Gdańska, a przed Dworem Artusa ścięto 14 przywódców rewolty.

Tumult warszawski (1525)

To wystąpienie pospólstwa przeciw nierówności w dostępie do handlu i nierównego traktowania cechów rzemieślniczych.

Tumult krakowski (1574)

To zamieszki, które zapoczątkowali głownie studenci (żacy) Akademii Krakowskiej, którzy byli katolikami.

W niedzielę10 października 1574 w zborze ewangelickim zwanym Brogiem przy ulicy św. Jana, odbywał się ślub. Nabożeństwu odprawianemu przez ks. Pawła Gilowskiego przypatrywał się katolicki żak, któremu nie spodobało się pominięcie w tekście roty przysięgi Marii i świętych. Skrzyknął innych studentów, zapoczątkowując nocny atak na kościół, do którego przyłączyli się później także mieszczanie wyznania katolickiego i plebs miejski. Trzy dni szturmowano Bróg, a po jego zdobyciu dokonano dewastacji budynku i grabieży ruchomości, w tym przechowywanych tamże depozytów protestanckiej szlachty. Między innymi Stanisław Iwan Karniński stracił 3000 zł, a Rafał Leszczyński 40 000.

W tumulcie zginęło dwóch ewangelików, a ksiądz Gilowski ratował się ucieczką przed gradem kamieni. Na krakowskim rynku palono pisma protestantów oraz ich przywileje.

Przeprowadzone później dochodzenie wykazało, że w tumulcie wzięli udział także ludzie działacza kontrreformacji, Olbrachta Łaskiego. Kilku dosięgła kara – 26 października przed ratuszem krakowskim ścięto pięciu plebejskich uczestników zajść, murarzy i cieśli, ale nikogo ze studentów.

Tumult cmentarny (24.06.1575)

Po odbudowaniu zdewastowanego w dniach 10–12 października 1574 roku kościoła ewangelickiego w Krakowie w następnym roku studenci oraz plebs miejski planowali kolejną napaść. Do próby tumultu antydysydenckiego doszło w Krakowie 12 maja 1575 roku, została ona jednakże zażegnana. Przez cztery następne tygodnie wokół odnowionego już kościoła ewangelickiego stała straż zamkowa uniemożliwiając napaść.

W dniu 24 czerwca 1575 r. doszło do próby kolejnego napadu na kościół i szkolę ewangelicką w Krakowie na ulicy św. Jana. Został on odparty, ale sfanatyzowany tłum skierował się na położony na przedmieściu Wesoła cmentarz protestancki.

Napastnicy bezcześcili groby i zniszczyli ogrodzenie cmentarza. Relację z zajść przekazują: list Krzysztofa Trecego do Jozjasza Simlera z 15 lipca 1575 oraz siedemnastowieczne przekazy Andrzeja Węgierskiego i Wojciecha Węgierskiego (te ostatnie mylnie podają datę wydarzenia 16 czerwca). Tumult cmentarny w 1575 r. stanowił pierwszy z całego szeregu napadów młodzieży katolickiej i plebsu Krakowa na cmentarze i kondukty pogrzebowe ewangelików, połączone nierzadko z profanacją zwłok. Był wyrazem nietolerancji religijnej w epoce kontrreformacji.

Tumult wileński (2-3.07.1611)

W wyniku zamieszek splądrowano i spalono zbór kalwiński oraz zabito pastora.

Tumult lubelski (1627)

W wyniku zgiełku zniszczono zbór braci polskich.

Tumult toruński (16.07.1724)

To wydarzenia zwane w języku niemieckim Thorner Blutgericht, czyli krwawym toruńskim sądem, powstałe na skutek konfliktu między miejscowymi protestantami i katolikami zakończone zdemolowaniem kolegium jezuickiego przez protestantów. W odpowiedzi na to wydarzenie powołany przez króla Augusta II sąd asesorski skazał 9 protestanckich uczestników zajść oraz 2 protestanckich burmistrzów miasta na śmierć, co wywołało silne wzburzenie poza granicami kraju i poważny kryzys dyplomatyczny.


Literatura:

1. J. Leo, Dzieje Prus, 2008, 422, 426, 428.

2. W. Węgierski, Kronika zboru ewangelickiego krakowskiego, 2007, 76.


3. R. Żelewski (oprac.), Materiały do dziejów reformacji w Krakowie, 1962, 70-71.

4. St. Salmonowicz, W Staropolskim Toruniu XVI-XVIII w. Studia i szkice, Toruń 2005, rozdział I, IV i V.

środa, 10 kwietnia 2019

CIEKAWOSTKA REFORMACYJNA: Marcin Luter a UNESCO


Oto miasta i obiekty związane z Doktorem Lutrem wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO wraz z datą wpisu:

Miasto Lutra Eisleben (Lutherstadt Eisleben), rynek.

1996 - Miasto Lutra Eisleben i Miasto Lutra Wittenberga: zabytki upamiętniające pobyt Reformatora

Zamek Wartburg

1999 - zamek Wartburg koło Eisenach (miejsce przetłumaczenia Nowego testamentu na j. niemiecki)


piątek, 5 kwietnia 2019

Marcin Luter i Lipsk

Ambrosius Fütter, Marcin Luter.
Lipsk (niem. Leipzig) odegrał ważną rolę w szerzeniu idei reformacyjnych. W mieście znajdowały się liczne drukarnie publikujące pisma Marcina Lutra oraz śpiewniki ewangelickie. Wittenberski Reformator bywał tu siedemnaście (!) razy, z czego najsłynniejsza wizyta odbyła się latem 1519 roku z okazji tzw. dysputy lipskiej. Doktor Luter przedstawił wówczas swoje teologiczne i kościelno-polityczne poglądy na zamku Pleißenburg, gdzie obecnie stoi Nowy Ratusz (Martin-Luther-Ring 4-6). Książę saski Jerzy Brodaty nie należał do zwolenników Reformacji. Podczas dysputy lipskiej Marcin Luter nie mógł głosić w mieście kazań. Zakaz ten obowiązywał do 1539 roku. Na święto Zesłania Ducha Świętego 25.05.1539 książę Henryk Pobożny ustanowił luteranizm religią państwową. Z tej okazji wittenberski Reformator odwiedził Lipsk, gdzie wygłosił uroczystą przemowę w kościele św. Tomasza z towarzyszeniem chóru chłopięcego Thomachenchor. Ostatni raz Luter odwiedził miasto w sierpniu 1545 roku podczas otworzenia kościoła uniwersyteckiego (Universitätskirche) św. Pawła. W 1968 roku rząd NRD wysadził budynek kościelny z przyczyn ideologicznych w powietrze.  Dzisiejszy kampus "Paulinum" przypomina o stojącym tu Paulinerkiche.

Podczas swych wizyt w mieście, Reformator często odwiedzał drukarza Melchiora Lottera Starszego. W jego domu na Hainstraße 16/18 mieszkał podczas dysputy lipskiej. Lotter wydał ponad 160 pism doktora Lutra, a jego syn prowadził filię lipskiej drukarni w Wittenberdze od 1519 roku. Tablica pamiątkowa na fasadzie późniejszego Hotel de Pologne wspomina pobyt Marcina Lutra.

W gospodzie "Thüringer Hof" na Burgstraße 19 (naprzeciw Nowego Ratusza) Reformator pijał piwo podczas wizyt w mieście.

Literatura:

M. Gretzschel, Auf den Spuren von Martin Luther, 2016, 186-192.


poniedziałek, 1 kwietnia 2019

Teza miesiąca - Teza 53


53 - Wrogami Chrystusa i papieża są ci, którzy dla kazań odpustnych w innych kościołach całkowicie przemilczają Słowo Boże.

poniedziałek, 25 marca 2019

Zwyczaje czasu pasyjnego u polskich luteran


Od kilku tygodni chrześcijanie zachodni przeżywają czas pasyjny zwany okresem wielkopostnym. Czy znamy zwyczaje luterańskie tego wyjątkowego czasu w roku liturgicznym?

Czas pasyjny u ewangelików tradycji augsburskiej (luteran) nie różni się zbytnio formą przeżywania Wielkiego Postu u katolików. To okres zadumy, refleksji nad sobą, własną grzesznością i hierarchią wartości. Od kilku dziesięcioleci Kościół zachęca do wzięcia udziału w akcji „7 tygodni bez…”, który promuje potrzebę praktyki wyrzeczenia się różnych rzeczy. Post u luteran rozumiany jest na kilku płaszczyznach:

      - cielesnej: polegającym na wyrzekaniu się potraw sprawiających przyjemność, słodyczy, unikaniu używek itd.
      - duchowej: pobudzenie refleksji nad swoją grzesznością, kontemplacje Męki Pańskiej itp.

Pytania o ważność postu duchowego od cielesnego nie ma większego znaczenia, to bardzo indywidualna kwestia. Warto jednak przypomnieć, że jedzenie mięsa, tak powszechnie praktykowane przez H. Zwingliego, nie ma żadnego wpływu na zbawienie człowieka. Post cielesny ma charakter oczyszczający ciało z toksyn i umożliwia wnętrznościom odpoczynek od niemałej ilości spożywanych dań. Post o charakterze duchowym to okazja do pogłębienia wiary, do zastanowienia się nad hierarchią wartości wcielanych na co dzień. Post i poszczenie ma w Polsce wielowiekową tradycję. Już Bolesław Chrobry gorliwie zachęcał nowych chrześcijan do przestrzegania postów – zwłaszcza wybijając zęby tym, którzy jedli mięso w zakazane dni. To bardzo jaskrawy przykład, ale ukazuje wagę jaką przykładano niegdyś do „suszenia” – bo tak nazywano poszczenie.

Jeszcze w XIX wieku należało powstrzymać się od jedzenia pokarmów mięsnych i nabiału nie tylko w piątki oraz w trakcie Wielkiego Postu i Adwentu. Poszczono również przed większymi świętami w ciągu roku przez 5, 7 lub 9 dni, a w tygodniu w środy, wspomniany piątek oraz soboty. Łącznie w ciągu roku ci najbardziej skrupulatni pościli prawie przed 200 dni.

Długość Wielkiego Postu również ewoluowała. W VII wieku Kościół ustanowił sześciotygodniowy czas pokuty i postu – podobnie obchodzimy go obecnie. Jednak przez wieki liczba postnych dni zmieniała się. Apogeum przypadło w Polsce na wiek XIII, kiedy czas przedwielkanocnego umartwiania się trwał aż 70 dni, czyli prawie dwukrotnie dłużej niż dziś!

Zaoszczędzone przez wyrzekanie się potraw pieniądze służą jako datki wspierające prace diakonijne na rzecz osób starszych i ubogich.

Czas pasyjny rozpoczyna się tzw. Środą Popielcową, Dniem Pokuty i Modlitwy. Zwyczaj posypywania głowy popiołem nie jest praktykowany. W tym okresie sprawowane są tygodniowe nabożeństwa pasyjne z indywidualnie dobranymi pieśniami, tekstami liturgicznymi i kazalnymi (perykopami), introitem i antyfoną, które znajdziemy w śpiewniku ewangelickim (w części fioletowej od numeru 27). Okres ten trwa 40 dni aż do Wielkiej Soboty.

Najważniejszym dniem w roku liturgicznym jest Dzień Ukrzyżowania Jezusa Chrystusa, Wielki Piątek. W zależności od pobożności praktykowanej w rodzinie dzień tej służy pogłębionej kontemplacji własnych słabości, które doprowadziły do śmierci krzyżowej naszego Zbawiciela. Polscy luteranie mogą ubiegać się o dzień wolny od pracy. W rodzinach pietystycznych zakrywa się wszystkie lustra czarną tkaniną (kirem) na znak żałoby. Tradycja ta czerpie z żałobnych praktyk żydowskich. Luteranie, wcielając ją, przypominają tym samym o dwóch naturach Chrystusa: Boskiej i człowieczej (był Żydem). Żałobna tradycja żydowska nawiązuje do pamiątki po śmierci Żyda na krzyżu. Lustra pozostają zasłonięte do niedzieli wielkanocnej. Kobiety ubierają się w stonowane barwy, najczęściej czarną. Mężczyźni nie golą się z uwagi na zasłonięte lustra. W domu rozważa się fragmenty Biblii o Męce Pańskiej, powstrzymywanie się od innych zajęć i codziennych obowiązków domowych ma sprzyjać uświadomieniu sobie grzechów i win, a także pobudzeniu wdzięczności za Ofiarę Chrystusa. Każdy człowiek potrzebuje milczenia. Cisza umożliwia otworzenie się przed Bogiem i duchowe przyjęcie Słowa. Zgodnie z Bożą obietnicą „w ciszy i zaufaniu będzie wasza moc" (Iz 30,15) wykorzystuje się ciszę na osobistą modlitwę. W Wielki Piątek sprawowane jest uroczyste nabożeństwo. Podczas liturgii tego dnia szczególne znaczenie ma spowiedź i Sakrament Ołtarza, po kazaniu śpiewane są w dialogu z duchownym Improperia („Ludu mój ludu, cóżem ci uczynił”), milkną dzwony, a krzyż ołtarzowy zasłonięty jest kirem. W tych regionach kraju, w których duchowni noszą tzw. albę śląską (komża), w Wielki Piątek na znak żałoby używana jest tylko czarna toga z białymi befkami. Dla luteran Wielki Piątek jest kwintesencją tajemnicy życia i śmierci oraz kluczowej dla tego Kościoła teologii krzyża (theologia crucis), która rozważana jest zawsze w połączeniu z radosnym wydarzeniem Poranka Wielkanocnego. W Europie Zachodniej są organizowane koncerty chóralno-organowe o tematyce pasyjnej, w tym utwory J.S. Bacha (Pasja wg św. Jana lub św. Mateusza). Wielu luteran przyjmuje Eucharystię tylko w ten dzień dla podkreślenia ważności jego znaczenia. Od kilku dziesięcioleci zachęca się wiernych do budowania wspólnoty parafialnej m.in. przez częstsze uczestnictwo w Sakramencie Ołtarza.

Barwą liturgiczną czasu pasyjnego jest kolor fioletowy symbolizujący okres przygotowania i pokuty, w Wielki Piątek i Wielką Sobotę – kolor czarny, a w Niedzielę Wielkanocną – barwa biała, kolor czystości, niewinności i światła. W niektórych parafiach używany jest jeszcze kolor różowy w 4. Niedzielę Postu (Laetare) jako kolor radości.

W Wielkanoc szykuje się, podobnie jak w rodzinach katolickich, uroczyste śniadanie dla członków rodziny, które nie ma tak istotnego znaczenia jak w kościele większościowym. Ewangelickie nabożeństwo jest rozumiane jako dialog Boga ze zborem i zboru ze swoim Bogiem, który ma swoje punkty kulminacyjne w zwiastowaniu Słowa i sprawowaniu Sakramentu Ołtarza. Doktor Marcin Luter usunął w swej reformie liturgicznej ze starochrześcijańskiego i średniowiecznego nabożeństwa to, co wyglądało na ofiarę człowieka składaną Bogu. To nie człowiek składa bezkrwawą ofiarę Bogu, lecz Bóg złożył człowiekowi krwawą ofiarę w Wielkopiątkowej Ofierze Jezusa Chrystusa na Golgocie za nasze grzechy. Luteranie nie powtarzają tej ofiary w nabożeństwie, lecz wspominają ją (anamneza) i w tym wspominaniu uobecniają Ją przez opowiadanie o zbawczej śmierci Jezusa. Wielkanoc to świąteczny okres, który trwa 6 tygodni od nocy wielkanocnej do Wniebowstąpienia Pańskiego i uświadamia nam, że ukrzyżowany Chrystus żyje i że dzięki Niemu i my będziemy żyć.