wtorek, 18 lutego 2020

CIEKAWOSTKA REFORMACYJNA: Długość życia Reformatora?

Oryginalna płyta nagrobna Marcina Lutra
Dziś przypada kolejna rocznica śmierci ks. doktora Marcina Lutra.  Z tej okazji przypatrzmy się dokładnie oryginalnej płycie nagrobnej Reformatora, która znajduje się nie w Wittenberdze, a w Kościele Miejskim (Stadtkirche) w Jenie (płyta nagrobna z Kościoła Zamkowego w Wittenberdze to odlew oryginału jenajskiego).  Na niej podana jest dokładna długość życia wittenberskiego Reformatora: 63 lata, 2 miesiące i 10 dni. Co ciekawe, obliczona na tej podstawie data urodzin Marcina Lutra przypada na 7 grudnia 1482, a nie na powszechnie uznaną 10 listopada 1483.

sobota, 15 lutego 2020

Anabaptyści w Münster

Atak na Münster
W północnych Niemczech i Niderlandach działalność na przełomie lat 20. i 30. XVI w. rozwinął Melchior Hoffmann, który m.in. zapowiedział, że w 1533 dojdzie do powrotu Chrystusa. Miało to nastąpić w Strasburgu, który miał się stać Nowym Jeruzalem. Do zapowiedzianego zdarzenia jednak nie doszło, a Hofmann został w Strasburgu uwięziony. Jeden z jego zwolenników, przywódca anabaptystów w Niderlandach, dawny piekarz Jan Matthijs, dokonał ponownych obliczeń daty powrotu Chrystusa na ziemię i ogłosił, że stanie się to w Wielkanoc (5 kwietnia) 1534 w westfalskim mieście Münster. Bliskim współpracownikiem Matthijsa został dawny krawiec Jan z Lejdy. Matthijs uważał, że konieczność usunięcia niegodziwości ze świata usprawiedliwia użycie siły.


W około piętnastotysięcznym Münsterze już w czasie wojny chłopskiej w 1525 pojawiły się żądania zmian ekonomicznych, społecznych i religijnych. W sporze między katolikami i protestantami miasto opowiedziało się w 1532 po stronie tych ostatnich, przede wszystkim dzięki agitacji luterańskiego pastora B. Rothmanna. Ten stopniowo zbliżał się jednak w poglądach do ruchu anabaptystów. W styczniu 1534 do Münsteru przybył dwóch „apostołów” Matthijsa (wśród nich Jan z Lejdy) i wówczas Rothmann przyjął ponowny chrzest i otwarcie przyłączył się do anabaptystów. W lutym 1534 sam Matthijs przybył do Münsteru i pod jego wpływem anabaptyści zaczęli przejmować władzę w mieście; pod koniec lutego zdobyli przewagę w radzie miejskiej, a jeden z nich został burmistrzem miasta. W miarę rozpowszechniania się wiedzy o tym sukcesie coraz liczniej napływali do „świętego miasta” wyznawcy anabaptyzmu z innych regionów, podczas gdy münsterscy mieszczanie innych wyznań, którzy nie chcieli się przyłączyć do anabaptystów (około 2 tysięcy osób) zostali zmuszeni do opuszczenia miasta do 2 marca 1534. W mieście wprowadzono obowiązkowy powtórny chrzest (zgodnie z ideami anabaptyzmu). Ponadto wszelką własność ogłoszono jako wspólną, co jednak nie znalazło odzwierciedlenia w praktyce (elity nowej władzy zebrały wielkie majątki). Palono książki inne niż Biblia, niszczono wieże kościołów.

Te działania spowodowały reakcję katolickiego biskupa Münsteru Franciszka z Waldeck, który przybył ze swymi wojskami pod miasto i rozpoczął oblężenie. Matthijs wykorzystał to propagandowo, mobilizując mieszkańców do obrony miasta przed bezbożnym napastnikiem i zapowiadając, że w Wielkanoc Bóg da obrońcom zwycięstwo nad oblegającymi i osądzi niegodziwych. Gdy jednak wierząc w swoje proroctwa dokonał tego dnia z niewielką grupą zwolenników wypadu za mury, został zabity. Miejsce Matthijsa w Münsterze przejął Jan z Lejdy, który wprowadził jeszcze bardziej radykalne rozwiązania i ustanowił w mieście teokratyzm. Rozwiązał radę miejską, natomiast w jej miejsce powołał wybranych przez siebie dwunastu „starszych Izraela”, a samego siebie ogłosił nowym królem Dawidem i używał insygniów królewskich. Zarządził surowe kary za grzechy, m.in. za bluźnierstwo, cudzołóstwo, a nawet plotkowanie groziła śmierć. W czerwcu 1534 wprowadził też w mieście (w którym przebywało znacznie więcej kobiet niż mężczyzn) poligamię – sam wziął 16 żon, a w jego ślady poszli inni przywódcy miasta. Wydawał wystawne uczty dla swego otoczenia, choć wskutek oblężenia warunki życia w mieście były złe. Mimo postępującego głodu zdołał utrzymać kontrolę nad miastem przez kolejnych 14 miesięcy.


Opór miasta został przełamany przez siły Franciszka z Waldeck, wspieranego przez okolicznych książąt, zarówno katolickich, jak i protestanckich, dopiero 24 lub 25 czerwca 1535. Jan z Lejdy wraz z innymi liderami komuny münsterskiej został schwytany i uwięziony (nie odnaleziono natomiast Rothmanna, który mógł zginąć lub uciec). 22 stycznia 1536 doszło do kaźni uwięzionych: Jana z Lejdy i jego dwóch współpracowników szarpano szczypcami, wyrwano im języki, a następnie spalono; ich kości umieszczono w klatkach powieszonych na wieży miejscowego kościoła św. Lamberta (klatki te znajdują się w tym miejscu do dziś). Miasto pozostawało okupowane aż do 1541, a ograniczony samorząd odzyskało dopiero w 1553.


Marcin Luter dostrzegł w wydarzeniach komuny naturalną konsekwencję poglądów wyrażanych przez anabaptystów, a wszelkie działania rewolucyjne uznał za karę zsyłaną przez Boga na Rzeszę za popełniane tu grzechy i diabelską próbę zniszczenia reformacji. Władcy europejscy byli zszokowani wypadkami, do których doszło w Münsterze, a anabaptyści spotkali się z surowymi prześladowaniami. Późniejsi liderzy anabaptystów odżegnywali się od użycia siły i od wizji bliskiej apokalipsy.



Literatura:

1. B. Müller-Kampel: Von der historischen Utopie zur utopischen Historie. Das Täuferreich zu Münster bei Friedrich Reck-Malleczewen und Franz Theodor Csokor. W: Ideologie und Utopie in der deutschen Literatur der Neuzeit. hrsg. Bernhard Spies. Würzburg: Königshausen & Neumann, 1995, s. 135–141.

2. K.-H. Schoeps: Conservative Opposition: Friedrich Reck-Malleczewen’s Antifascist Novel Bockelson: A History of Mass Hysteria. W: Flight of Fantasy: New Perspectives on Inner Emigration in German Literature, 1933–1945. ed. Neil H. Donahue and Doris Kirchner. New York – Oxford: Berghahn Books, 2003, s. 188–198.








poniedziałek, 10 lutego 2020

Tomasz Müntzer

Thomas Müntzer (1489/90-1525)

Thomas Müntzer to czołowy twórca anabaptyzmu. Początkowo zwolennik inicjatora reformacji Marcina Lutra, następnie w opozycji do niego. Ideolog i przywódca wojny chłopskiej w Niemczech. Żonaty z Ottilią von Gersen, miał z nią dwóch synów.


Thomas Müntzer krytykował istniejący ustrój i wzywał do walki z orężem w ręku o realizację „Królestwa Bożego” na ziemi, które pojmował jako bezklasowe społeczeństwo oparte na wspólnocie dóbr (komunizm chrześcinański). Przez Karola Marksa nazywany prekursorem komunizmu.


Thomas Müntzer pochodził z mieszczańskiej rodziny. Studiował w Lipsku i Frankfurcie nad Odrą. W 1513 został wyświęcony na księdza i skierowany do kościoła świętego Michała w Brunszwiku. Ponadto uczył w małej prywatnej szkole dla zamożnych synów chłopów. Od 1520 predykant (kaznodzieja) w Zwickau, gdzie został jednym z „proroków”. W 1521 przebywał w Pradze, gdzie wygłaszał kazania m.in. Kaplicy Betlejemskiej (podobnie jak Jan Hus) i napisał tzw. manifest praski. Od 1523 działał w Allstedt, głosząc kazania w kościele świętego Jana, przystąpił do reformy liturgii. Stworzył w tajemnicy militarną organizację, która 24 marca 1524 zniszczyła małą kaplicę w wiosce Mallerbach koło Allstedt, prawdopodobnie z powodu różnic w poglądach między księdzem z Mallerbach a samym Müntzerem.


W 1524 zerwał z Lutrem po czym propagował swoje poglądy między innymi w Szwajcarii, Turyngii i Alzacji. Pod wpływem Müntzera na przełomie 1524 i 1525 powstał pierwszy program powstańców chłopskich. W kwietniu 1525 stanął na czele powstania chłopskiego w Turyngii. 15 maja dowodził powstańcami w bitwie pod Frankenhausen, która zakończyła się totalną klęską chłopów. Müntzerowi udało się uciec z pola bitwy na strych w mieście, gdzie został wykryty symulując chorobę psychiczną. Został poddany torturom, osądzony i uznany za heretyka a następnie przetransportowany do Mühlhausen i ścięty mieczem. Ciężarna żona Müntzera została zgwałcona przez żołnierza wojsk saksońskich. Pozostawiono ją przy życiu, jej dalszy los oraz jej synów nie jest znany.


Literatura:


1. V. Leppin, G. Schneider-Ludorff (Hrsg.), Das Luther-Lexikon, 2015, 489-490.

2. H. Schilling, Martin Luther. Rebell in einer Zeit des Umbruchs, 2014, 294-305.

3. V. Leppin, Martin Luther, 2017, 221-236.








środa, 5 lutego 2020

Anabaptyzm, nowochrzczeńcy (Täufer) - wstęp


Anabaptyści byli zróżnicowanym ruchem z ramienia radykalnego skrzydła Reformacji XVI wieku. Łączyło ich odrzucanie chrztu dzieci (który ich zdaniem chrztem nie był) oraz pogląd o konieczności zasadniczej zmiany życia społecznego w celu powrotu do ideałów pierwotnego chrześcijaństwa. Kult religijny anabaptystów odznaczał się prostotą – zrezygnowali z przedmiotów kultu (obrazy, ołtarze, budynki kościelne). Odrzucają też hierarchię kościelną oraz odmawiają pełnienia służby wojskowej.


Anabaptyzm powstał w Szwajcarii wśród zwolenników Thomasa Müntzera. Konrad Grebel i Felix Manz odrzucali chrzest dzieci z dwóch powodów. Po pierwsze, nie był wg nich sakramentem zgodnym z nauczaniem ewangelicyzmu reformowanego. Zwingli głosił, iż sakrament jest świadomym aktem wyznania wiary. Grebel i Mantz pytali, jak dzieci (niemowlęta) mogą świadomie przyznać się do Chrystusa. Poza tym, w Biblii nie ma bezpośrednich dowodów na chrzest dzieci. Pierwsze wzmianki o tym pojawiają się w dokumentach historycznych ok. 180 r.n.e. Wcześniej był rozpowszechniony chrzest dorosłych. Drugi powód miał charakter polityczny i chodziło o oddawanie tzw. dziesięciny. Zwolennicy anabaptyzmu mówili, że chrzest dzieci to swoisty protest przeciwko jej oddawaniu. 15 stycznia odbyła się w Zurychu dysputa mająca na celu wyjaśnienie wszelkich wątpliwości. 21 stycznia 1525 odbył się ponowny chrzest - Jerzy Blaurock przyjął go z rąk K. Grebela. Dla H. Zwingliego oznaczało to sprzeniewierzenie się Nauce Chrześcijaństwa i blasfemię (bluźnierstwo), co prowadziło do jednego: wykluczenia z Kościoła. Wkrótce potem anabaptyści założyli w Zollikon koło Zurychu pierwszą gminę. Zwingli umożliwił administracyjnie prześladowania nowo powstałych grup pod zarzutem blasfemii w kantonie Zurych, w efekcie czego zostało straconych 844 zwolenników anabaptyzmu. Na konspiracyjnym synodzie w Schleitheim w 1527 powstały tzw. artykuły schleitheimskie, zawierające teologiczne założenia ruchu. Ich autorem był Michael Sattler, spalony na stosie w tym samym roku.


Baltazar Hubmaier rozpowszechnił nauki anabaptystów na Morawach. Po jego śmierci anabaptyści morawscy podzielili się na skrzydło rewolucyjne i skrajnie pacyfistyczne, które od swojego przywódcy Jacoba Huttera przyjęło nazwę huterian lub braci huterskich. Huterianie liczyli około 20 tysięcy członków, zorganizowanych we wspólnotach opartych na braterstwie i wspólnej własności. Odznaczali się skromnym i zdyscyplinowanym życiem; rygoryzm i spory wokół interpretacji Biblii doprowadziły do licznych podziałów.


Podważający porządek społeczny radykalizm anabaptystów oraz ich zapał misjonarski przerażał zarówno katolików, jak i protestantów i wkrótce doprowadził do prześladowań. Członków wspólnot karano śmiercią na stosie w większości krajów niemieckich. Nieprzyjazny stosunek mieli do anabaptystów przywódcy reformacji: Zwingli, Luter i Kalwin. W memorandum z 1536 roku Luter nawoływał do karania śmiercią nawet pokojowo usposobionych anabaptystów. Tej opinii Lutra nie podzielał jego najbliższy współpracownik Filip Melanchton.


Wśród izolowanych sekt zaczęły przejawiać się coraz bardziej skrajne idee, oczekiwania eschatologiczne, chiliastyczne i tendencje komunistyczne. Niektórzy anabaptyści głosili zniesienie różnic społecznych i wspólną własność na wzór pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej. Najbardziej znaną postacią w dziejach anabaptyzmu jest Tomasz Müntzer, który pozyskał rzesze chłopstwa i plebsu miejskiego i którego idee rozpaliły w Niemczech wojnę chłopską. Należy jednak pamiętać, że został on zabity w 1525 roku, gdy ruch dopiero się rodził. Liderzy anabaptystów szwajcarskich – Konrad Grebel, Felix Manz, Jerzy Blaurock – odcinali się od rewolucyjnych postulatów Müntzera.


W Niderlandach i północnych Niemczech działalność misyjną rozwinął kaznodzieja Melchior Hoffmann, który głosił nadejście w roku 1533 tysiącletniego Królestwa Bożego. Po uwięzieniu Hofmanna jego zwolennicy, piekarz Jan Matthijs i 24-letni krawiec Jan z Lejdy, uznali się za narzędzie do ustanowienia Królestwa orężnie. Ośrodkiem ich agitacji było miasto Münster w Westfalii gdzie pozyskali miejscowego kaznodzieję i ochrzcili ponad 1400 dorosłych mieszkańców. Miejscowy biskup Franz von Waldeck wysłał wojsko przeciwko rebelii i obległ miasto, ale został odparty. Po śmierci Matthijsa, Jan z Leidy obwołał się królem „Nowego Królestwa Syjonu” i zaprowadził dyktaturę teokratyczną, obowiązek pracy fizycznej i poligamię. Własność prywatna i różnice stanowe były zniesione; zamykanie drzwi domów było karane śmiercią. Zagrożeni władcy niemieccy wysłali ponownie wojska i zdobyli miasto w czerwcu 1535, przywracając władzę biskupa katolickiego. Jan z Lejdy został stracony.Okrucieństwa i fanatyzm powstania münsterskiego zahamowały rozwój anabaptyzmu. Odnowił go Menno Simmons, były proboszcz katolicki, który zjednoczył umiarkowanych anabaptystów, odrzucających wszelką przemoc. Jego wyznawców nazwano mennonitami. Odrzucali oni instytucję kapłaństwa, tworzyli autonomiczne zbory, rygorystycznie przestrzegali przykazań dekalogu i zasad ewangelicznych. Z powodu prześladowań zmuszeni byli opuścić kolejno Niderlandy, Prusy, Syberię, aż osiedlili się w USA.




sobota, 1 lutego 2020

Teza miesiąca - Tezy 56-58

56- Skarb kościelny, z którego papież rozdaje odpusty, albo nie jest wyraźnie naznaczony, albo lud Chrystusowy nie zna go w ogóle.

57 - Rozchodzi się zatem widocznie nie o doczesny skarb, skoro tak wielu kaznodziei dba, aby zbyt lekko z niego wydawać a jedynie gromadzić.  

58 - Jednak nie zawiera on także zasług Chrystusa i jego świętych, jako że te działają niezmiennie bez papieża. Łaska dla tych, którzy są wewnątrz, a krzyż, śmierć i piekło dla tych, którzy są na zewnątrz.

niedziela, 26 stycznia 2020

Marcin Luter i Alexius

E. Kämpffer, Marcin Luter nad ciałem swojego przyjaciela Alexiusa, 1892/93
Wiele legend powstało wokół powrotu Marcina Lutra i jego przyjaciela Alexiusa (Aleksego) z domu rodzinnego do Erfurtu. 2 lipca 1505 roku, gdy byli mniej więcej 7 km przed bramami docelowego miasta, trafili na burzową pogodę. Podobno jeden z piorunów uderzył w Alexiusa, który zaraz potem zmarł na miejscu. Marcin Luter, w trwodze o swe życie miał powiedzieć: "Anno, pomóż mi a zostanę mnichem!" (WA TR 4, 4707) Tę dramatyczną scenę przywoływali chętnie artyści w XIX wieku m.in. E. Kämpffer i G. König (ich grafiki zamieściłem w tym poście). Przeciwnicy Reformacji twierdzili, że Luter sam zabił swojego przyjaciela, a targany wyrzutami sumienia, wstąpił do klasztoru. Dość impulsywny charakter doktora Marcina nie jest jednak wystarczającym dowodem na gotowość popełnienia zbrodni. Poza tym, przyczyny rzekomego zabójstwa nie są znane. Dlaczego Reformator miałby zabić przyjaciela bez powodu?

G. König, Marcin Luter nad ciałem swojego przyjaciela Alexiusa, 1847
W Mowach Stołowych nie wspomina się o żadnym towarzyszu Marcina Lutra podczas odwiedzin rodziców, a cała ta historia ma charakter anegdoty. Reformator nigdy nie wspominał o przyjacielu z czasów studiów prawniczych imieniem Aleksy (Alexius). Gdyby byli oni w na tyle zażyłych stosunkach, że wspólnie podróżowali, byłoby to co najmniej zastanawiające...Luter wstąpił do zakonu augustianów w Erfurcie w dzień Aleksego Wyznawcy (ok. 360-411), 17 lipca 1505 roku (Alexiustag). Tak o to pojawiło się imię, które inspirowało do dalszych przemyśleń, dlaczego Marcin wstąpił do zakonu 12 dni po powrocie do Erfurtu. Aleksy Wyznawca był postacią bardzo popularną w ówczesnej literaturze i sztuce scenicznej w Europie i północnej Afryce. Jest patronem licznych zakonów, a także ubogich, pielgrzymów, wędrowców, żebraków a także orędownikiem podczas trzęsienia ziemi, suszy, złej pogody, w czasie epidemii i plag. Święty jest uważany za patrona rybaków. Wierni modlą się również do niego o to, by pomógł im pozbyć się grzechu dumy i wyniosłości, co w średniowieczu było częstym motywem, aby uniknąć gniewu Bożego. Być może dlatego Marcin Luter wybrał ten dzień, a być może był to przypadek...

poniedziałek, 20 stycznia 2020

Co znajdziemy w "Marcina Lutra myślach (nie)znanych"?

 "Marcina Lutra myśli (nie)znane" to zbiór indywidualnie wybranych 63 myśli wittenberskiego Reformatora o charakterze aforyzmów i cytatów poruszających konkretne kwestie/problemy. Moja inspiracja osobą Marcina Lutra trwa wiele lat. Dzięki znajomości języka staroniemieckiego i łacińskiego czytałem jego dzieła w oryginale, a to, co uważałem za szczególnie istotne, poruszające i nietypowe, tłumaczyłem i zapisywałem w zbiorze dokumentów.

Książka powstała jako mój wkład w uczczenie 500-lecia Reformacji w 2017 roku. Pragnąłem dotrzeć do jak największej grupy Odbiorców. Chciałem pokazać Marcina Lutra jako człowieka zupełnie nieznanego: autora tak wielu sentencji, które w XIX wieku przeszły do polszczyzny, a dziś funkcjonują w mowie potocznej, przyjaciela, bacznego obserwatora codzienności. Wittenberski Reformator funkcjonuje w Polsce albo jako bohater wiary, albo jako heretyk, kacerz. Oba wizerunki nie oddają złożoności postaci Doktora Lutra. Dzięki zebranym słowom jego autorstwa, bez mojego komentarza, pragnąłem pokazać przede wszystkim nieznane strony osobowości księdza Marcina Lutra. Nietuzinkowość, możliwy stopień zaskoczenia Czytelnika - to były moje kryteria przy wyborze cytatów do książki. I mam nadzieję, że mi się to udało...

Książka jest wydana w twardej okładce, co podkreśla jej jakość i uroczysty charakter. Znajdziemy na niej Różę Lutra, symbol protestantyzmu, wykonaną metodą origami przez jeleniogórskiego gimnazjalistę Jakuba Młotkowskiego. Autor układanki został sfotografowany przez Michała Mrozka w trakcie jej składania, a zdjęcie umieściliśmy na tylnej stronie okładki wraz z krótkim opisem książki, moją notą biograficzną, logo Patrona Medialnego (Miesięcznik Ewangelicki), wydawnictwa Poligraf, numerem ISBN oraz stałą maksymalną ceną - 22 złotych.

Na pierwszych kartach "Marcina Lutra myśli nieznanych" umieściliśmy nazwiska Honorowych Patronów w kolejności alfabetycznej nazwiska: Jana Peszka (aktora, reżysera i pedagoga teatralnego) oraz Marka Jerzego Uglorza (duchownego ewangelickiego, biblisty, profesora Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej w Warszawie), a także cały zespół, który przygotował wydanie. Andrzej Mleczko jest autorem 12 rysunków do wybranych myśli Lutra. Są one również - jak wybrane cytaty - niebanalne, pobudzające do refleksji. W skład redakcji weszły zarówno chrześcijanie tradycji rzymsko-katolickiej, jak i luteranie, ewangelicy reformowani (kalwini) oraz protestanci wolnokościelni. Już to jest powodem do wielkiej radości, że współpraca w tak ekumenicznym projekcie była możliwa i wydała owoc o wysokiej jakości, co potwierdziły liczne recenzje książki, zarówno w internecie, jak i pismach ewangelickich. Reformacja jako wydarzenie historyczne jest niezaprzeczalnym faktem, o którym wiąż warto rozmawiać i to w jak najszerszym gronie! Nigdy nie stawialiśmy sobie za cel przekonywania kogoś do własnych racji.

Nasz projekt odcina się stanowczo od jakichkolwiek przejawów prozelityzmu z udziałem wybranych myśli Marcina Lutra.

Nakład pierwszego wydania to 5000 egzemplarzy, z czego już w pierwszym roku sprzedaliśmy około 54% wydrukowanych książek. To pokazuje, że forma naszego przekazu była atrakcyjna i potrafiła zainteresować Czytelników.

Przedmowa zawiera biografię wittenberskiego Reformatora wraz z opisem jego filozofii podejścia do literatury i tłumaczeń. Nie zabrakło w niej podziękowań dla Honorowych Patronów i Osób, które zdecydowały się wesprzeć finansowo wydanie książki, a były to w większości Osoby kompletnie mi nieznane. Informacje o zbiórce na ten cel wysłałem do księży proboszczów parafii ewangelicko-augsburskich na terenie całego kraju, zamieściliśmy je także na stronie tego blogu.

Myśli Marcina Lutra zebrano w następujących kategoriach:

- Natura ludzka: już pierwsza sentencja pokazuje tragizm człowieka od dobra do bólu;

- Teologia: myśli o znaczeniu Słowa Bożego dla chrześcijanina, koncepcji Kościoła jako zbioru chrześcijan oraz o tym, co czyni teologiem (bynajmniej nie studia teologiczne...);

- Wiara: pierwsza myśl podkreśla znaczenie uświadomienia sobie, kim jest człowiek, bo dopiero to staje się pewnym fundamentem do rozwoju wiary, zebrane cytaty mówią o Bożej Miłości i Łasce, a nie gniewie, istocie modlitwy...

- Dobre uczynki: jakie powinny być dobre uczynki, jaka jest ich relacja do wiary każdego z nas?

- Grzech: refleksje na temat grzeszności człowieka i Kościoła z przejmującym rysunkiem Andrzeja Mleczki;

- Muzyka: wybrane cytaty stanowią swoisty hymn o muzyce, zamieściłem także moje tłumaczenie pierwszej zwrotki jednej z najsłynniejszych pieśni Reformatora "Warownym grodem jest nasz Bóg" z "ekologicznym" rysunkiem Andrzeja Mleczki;

- Dzieci: tu Czytelnik znajdzie jedno z najsłynniejszych porzekadeł o dzieciach, które funkcjonuje w polszczyźnie prawie zawsze nieświadome pochodzenia - tak, jego autorem jest Luter!

- Kobieta: pierwszy cytat w tej kategorii porusza rozmaite potrzeby kobiet; jestem dumny, że Marcin Luter - autorytet teologiczny - mówi o kobietach upadłych, wykluczonych ze społeczeństwa, przekraczając tym samym wszelkie schematy intelektualne i obyczajowe;

- Luter nieznany: ten rozdział to m.in. zbiór sentencji, które są nam znane z mowy potocznej i nieznane jako myśli Marcina Lutra (stąd zabawa słowna w tytule książki "myśli (nie)znane"), znajdziemy tu np. odniesienia do gry w kości, piersi kobiet, astrologii.

Wszystkie zebrane cytaty pochodzą z Edycji Weimarskiej (WA), która stanowi krytyczny zbiór wszystkich dokumentów związanych z Marcinem Lutrem. Podczas powstawania WA odrzucono dokumenty o niepewnym rodowodzie, mające charakter legendy, dlatego stanowi on wiarygodny fundament do pracy dla historyków i teologów.

O celach, jakie stawialiśmy sobie podczas wydania naszej książki, można znaleźć w zakładce blogu O książce, a w etykiecie o tej samej nazwie - informacje o osobach ją współtworzących, relacje z promocji itd.

"Marcina Lutra myśli (nie)znane" są wciąż w sprzedaży w ewangelickich sklepikach parafialnych na terenie kraju oraz księgarniach internetowych. Więcej o tym TUTAJ. To udany prezent dla wszystkich zainteresowanych renesansowym dziedzictwem języka ojczystego, historią, filozofią. Wielbiciele aforyzmów znajdą w niej z pewnością coś dla siebie. Jesteśmy inicjatywą oddolną, która na bazie wzajemnego porozumienia i szacunku, wydała coś nietypowego i innowacyjnego na polskim rynku wydawniczym.

Miłej lektury!
Kamil Basiński